capa capa
2016
BLOG

Wiersz poety Wojciecha Sadurskiego. Aprilisowy

capa capa Rozmaitości Obserwuj notkę 136

Co mi tam wieszcze

 

Profesorskie mając za pazuchą laury,

Do zachwytu wiodąc blogerskie Isaury,

Poetycki Olimp szturmem teraz zajmę,

Katedrę i pokój w Sydneju wynajmę.

 

Rymkiewicze, Mickiewicze - grafomania.

Te Norwidy i sterydy - sztuka tania.

Dante, ten coś umiał, ale przy mnie dritto,

Bom, Igor potwierdzi, liryczny  Don Vitto.

 

Firenza pomnik mi stawia,

(Piszę krócej bo wypada),

Sydney do tego namawia,

A Ełk za mną nie przepada.

 

Na koniec

Nowatorsko

Wsteczników, co się rymuje z nocników,

Wszak smagam.

Lira ma

perkusja

a także

organy (wewnętrzne i te, co je niestety widać, zewnętrzne)

powiodą

                   mnie

                              za

                                    góry

                              za

                     lasy

               bo

takie        

           nastały

                           czasy.

 

A teraz pani Sem. Mam. proszę bić mi brawo.

A nawet bis.

Bis się rymuje z ibis.

I z Rebis -

To taka oficyna, dodaję dla porządku.

 

capa
O mnie capa

"Jestem jak harfa eolska, która wyda kilka pięknych dźwięków, ale nie zagra żadnej pieśni."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (136)

Inne tematy w dziale Rozmaitości