Warto by wszyscy zapamiętali dzień 14 kwietnia 2011. Dzisiaj w radiu Tok FM odbyła się rozmowa z politologiem Radosławem Markowskim który wprost powiedział z rozbrajającą szczerością że "Rok byliśmy szantażowani żałobą. Nadszedł czas przypominania prawdy o Lechu Kaczyńskim."
Zaraz ktoś może pomyślec - Czyżby wreszcie padły słowa uznania nt. dokonań tragicznie zmarłego prezydenta ? Nic z tych rzeczy. Jeśli ktoś nie zna mediów Michnika to spieszę wyjaśnic - prawda to wersja "GW" na dany temat. Ten kto jej nie uznaje jest określany zależnie od wyglądu i poglądów "moherem, faszystą, oszołomem".
Ale do rzeczy. W eter poszedł jasny komunikat - znowu wolno opluwac dobre imię prezydenta. Spirala zacznie się kręcic z wolna coraz szybciej aż wróci do obrotów tych sprzed katastrofy. Narazie delikatnie -" żałoba to był szantaż" czy " Ja nie chcę o wszystkim". Na ostrzejsze wypowiedzi przyjdzie zapewne w swoim czasie jak czytelnicy "GW" oswoją się z opluwaniem w wersji "light".
W dalszej części Markowski wylicza wady Lecha Kaczyńskiego -od udzielenia poparcia Gruzji która jest teraz "półdemokratycznym państwem" czy prezydentura Warszawy którą przeciwstawia prezydencji Gronkiewicz Waltz. Później udawany żal, że Lech Kaczyński sięgał po urzędy do których nie miał predyspozycji. Tu wtrąca się skrzeczący głos redaktor " Ja zawsze mówiłam - minister pracy"
To, że będzie kolejna fala opluwania prezydenta już wiemy. Miejmy tylko nadzieję że Polacy tego nie kupią bo jest mimo wszystko jedna wartośc która wszystkich Polaków do tej pory łączyła - szacunek dla zmarłych.
link do artykułu : http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9433763,_Rok_bylismy_szantazowani_zaloba___Nadszedl_czas_przypominania.html
- M.Z



Komentarze
Pokaż komentarze (29)