598 obserwujących
693 notki
3860k odsłon
1183 odsłony

ODZYSKAĆ KOR.

Wykop Skomentuj80

 

Z trzech istniejących grup w KSS-KOR liczą się faktycznie dwie: grupa Michnika, składająca się w większości z osób pochodzenia żydowskiego [„ugodowcy”] i grupa skupiona wokół Macierewicza i Naimskiego, ku którym skłania się J.Kuroń i J.J. Lipski [„radykaliści”]. Zarysował się zatem podział programowo- narodowościowy. Trzeba stwierdzić, że radykalny ruch Macierewicza i Naimskiego zakłada podejmowanie bardziej agresywnych akcji antysocjalistycznych i dlatego może być w przyszłości groźniejszy. Ponieważ nie należy wykluczać rozłamu w KSS-KOR, powinno się już obecnie wytypować i przygotować osobowe źródła informacji z żądaniem wejścia w skład grupy Macierewicza”.

Tego rodzaju informacje zawierał m.in. raport SB z rozmowy Jacka Kuronia ze Stefanem Staszewskim z jesieni 1977 roku. Kuroń pozostający wówczas w sporze z Michnikiem, co do przyszłości KOR konsultował się ze środowiskiem byłych działaczy komunistycznych. Przywódcą tego środowiska był Stefan Staszewski - były sekretarz Komitetu Warszawskiego PZPR, który rozważał przystąpienie do tworzonego przez Kuronia Ruchu Demokratycznego.

Fragment raportu pochodzi z zachowanej w IPN Sprawy Operacyjnego Rozpracowania (SOR) „Gracze” dotyczącej KOR-u i został przywołany w artykule Antoniego Macierewicza – „Jak powstał Komitet Obrony Robotników” zamieszczonym w 38(843) numerze „Gazety Polskiej”.

Temat wart jest szczególnej uwagi, ponieważ 33 lata po powstaniu KOR-u prawda o początkach komitetu nadal jest przedmiotem rozlicznych manipulacji i kłamstw, a w III RP wzrasta kolejne pokolenie historycznych analfabetów przekonane, iż w obronie robotników w 1976 roku występowali ludzie lewicy laickiej, a KOR był dziełem Kuronia i Michnika.

Antoni Macierewicz nie pozostawia miejsca na wątpliwości, gdy dobitnie stwierdza, iż KOR powstał dzięki determinacji i odwadze grupy instruktorów i harcerzy Pierwszej Warszawskiej Drużyny Harcerzy „Czarna Jedynka” oraz przypomina, że zalążki koncepcji powołania komitetu sięgają lipca 1976 roku, gdy wspólnie z Naimskim i Onyszkiewiczem rozważali ten pomysł podczas rozmów w mieszkaniu Jana Olszewskiego.  Dziś spośród założycieli komitetu żyją tylko trzy osoby: Piotr Naimski, Antoni Macierewicz i Stanisław Barańczak.

Od końca lat sześćdziesiątych o charakterze i obliczu „Czarnej Jedynki” decydowała grupa instruktorów: Marek Barański, Janusz Kijowski, Wojciech Onyszkiewicz, Piotr Naimski i Antoni Macierewicz. Ich celem było połączenie pracy harcerskiej z długofalowym programem działań na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości. Starali się realizować program ukierunkowany na kształtowanie postaw patriotycznych i obywatelskich, wsparty na wiedzy o najnowszej historii Polski oraz rozeznaniu struktury społeczno-politycznej kraju. Podczas letnich obozów docierano do żołnierzy AK i WiN, zachęcano ich do składania relacji, podejmowano także próby rozpoznania problemów mniejszości narodowych. Z myślą o dorastających harcerzach w 1969 r. stworzono grupę starszoharcerską, rodzaj klubu dyskusyjnego pod nazwą „Gromada Włóczęgów”. W grudniu 1970 r. jej członkowie angażowali się w oddawanie krwi dla robotników Wybrzeża. Wychowanków „Czarnej Jedynki” cechował zdecydowany antykomunizm oraz niechęć do rewizjonizmu i tradycji z nim związanej. Mocno akcentowano potrzebę odzyskania niepodległości i podejmowania działań prospołecznych. Z tych postaw i tradycji wyrosła idea powołania KOR-u.

„Propaganda jednak robi swoje – zauważa Macierewicz w „Gazecie Polskiej”– a liczba członków KOR-u, a nawet założycieli tego komitetu, wzrasta wraz z odległością czasową od czerwca 1976r. Co więcej, okazuje się, że ci, którzy byli rzeczywistymi twórcami Komitetu, są nadal politycznie niepoprawni, a nawet – jak oświadczono w jednym z największych dzienników polskich – „kontrowersyjni”.

Nie ma oczywiście potrzeby omawiania całego artykułu, który – jak sądzę może być zapowiedzią większej publikacji – wspomnień jednego z założycieli KOR-u. Początkowy cytat z raportu SB, koresponduje z zakończeniem tekstu i na ten aspekt działań lewicy chciałbym zwrócić szczególną uwagę. Macierewicz pisze: „ Przez ostatnie 30 lat dorobek KOR próbowało zawłaszczyć środowisko  rewizjonistyczne, lewica laicka. KOR miałby być jego legitymacją i przepustką do rządzenia w Polsce. Paradoksalnie, w tym samym kierunku działają środowiska wywodzące się z formacji nacjonal komunistycznych. Chętnie aprobują KOR jako dorobek rewizjonistów, bo to ułatwia deprecjonowanie wszystkiego, co KOR zapoczątkował. Tymczasem prawda o genezie KOR jest zupełnie inna i tylko propagandyści spod znaku IV brygady próbują ją przykroić do swoich doraźnych interesów”.

Nie jest dziś dla nikogo tajemnicą, że komunistyczna policja polityczna przez całe dziesięciolecia powoływała do istnienia, inspirowała i kontrolowała szereg organizacji i inicjatyw opozycyjnych wobec reżimu. Począwszy do sowieckiej operacji „TRUST”, w latach 20-tych i prowokacjach bezpieki związanych z tzw. V komendą WiN, poprzez Klub Krzywego Koła i środowisko „komandosów” – taktykę postępowania wobec przeciwników systemu wyznaczano w kategoriach gier operacyjnych, sterowanych przez policję polityczną. Najczęściej stosowaną metodą, było zastępowanie autentycznej opozycji ludźmi tworzącymi „polityczną alternatywę”, wśród których następnie poszukiwano partnerów do rozmów z władzą. Zapewniało to pełną kontrolę ruchów społecznych i stwarzało pozory działań żywiołowych, oddolnych. O procesie kreowania własnej opozycji pisał Anatolij Golicyn przypominając, że powołani przez KGB i jego filie (SB, Stasi, etc.) dysydenci, powszechnie znani na Zachodzie, mieli tworzyć niekomunistyczne partie lub organizacje opozycyjne w wypadku, gdyby system komunistyczny zaczął się rozpadać. Powołując się na przykład „Praskiej Wiosny”, Golicyn wskazywał na Dubczeka, którego odpowiednikiem w ZSRR miał być Sacharow, w Polsce zaś Wałęsa i jego środowisko doradców. Ponieważ to właśnie służby sowieckie, opanowały do perfekcji gry operacyjne z udziałem własnej agentury, byłoby rzeczą dalece naiwną uważać, że tak rozbudowana kombinacja operacyjna, jaką była polska droga do „okrągłego stołu” mogła zostać przeprowadzona bez udziału tego elementu.

Wykop Skomentuj80
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura