598 obserwujących
693 notki
3871k odsłon
2634 odsłony

AFGAŃSKA MISJA POD DYKTANDO SB

Wykop Skomentuj15

„W jednym z najważniejszych dowództw NATO odpowiedzialnych za operację afgańską pracował oficer WSI. Był oficerem zajmującym się wymianą informacji wywiadowczych. I ten człowiek z przyczyn, które się określa „ze względu na potrzeby sił zbrojnych”, został wezwany do kraju w trybie pilnym. Dwa tygodnie przed wydarzeniami w Nangar Khel! Prawdopodobnie został wezwany, dlatego, że nosił brązowe buty albo, że pracował w WSI. Gdyż już tam, do dowództwa, nie wrócił. A był tam niezwykle wysoko oceniany. Chciano mu nawet dać stanowisko, którego do tej pory nikt spoza bardzo wąskiego grona osób w NATO nie zajmował. Bo był tak dobry.(…) Gdyby ten oficer był na miejscu w dowództwie, przynajmniej mielibyśmy pełną, rzetelną wiedzę na temat tego, co się wydarzyło w Nangar Khel, jakie są oceny innych służb.”

Przed tygodniem we wpisie MISJA "BRĄZOWYCH BUTÓW" napisałem, że wkrótce sprawa ostrzelania afgańskiej wioski Nangar Khel, będzie interpretowana jako efekt zdrady, dokonanej przez Antoniego Macierewicza. Taką opinię zaprezentował w wywiadzie dla 20 numeru tygodnika „Przegląd” Marek Dukaczewski i jak należało się spodziewać, stanie się ona wkrótce wiążąca dla polskiego rządu i sądu.

Dzisiejsze doniesienia RMF potwierdzają w pełni moje przypuszczenia. Dowiadujemy się, że Antoni Macierewicz i prezydent Lech Kaczyński są oskarżani przez Dukaczewskiego i 21 innych zuchów z WSI o najcięższe przestępstwo. Doniesienie w tej sprawie jest przedmiotem postępowania, prowadzonego przez prokuraturę.

Z zawiadomienia dzielnych zuchów wynika, jakoby Macierewicz miał zdradzić szczegóły operacji prowadzonych przez wojskowy wywiad, a tym samym narazić życie polskich żołnierzy. Zainteresowanych odsyłam do rozdziału 12. Raportu z weryfikacji WSI, gdzie na str. 151-160 znajduje się opis tzw. operacji ZEN.

Cytat z początku mojego wpisu, to słowa Marka Dukaczewskiego, wypowiedziane w wywiadzie dla „Przeglądu”. Nie wiemy, o kim mówi Dukaczewski, znamy za to innego „fachowca” z nadania WSI, który faktycznie kierował polską misją w Afganistanie. Chodzi o płk. Aleksandra Makowskiego – byłego ubeka, w latach 1972-1990 funkcjonariusza Departamentu I MSW. To o tę postać „walczą” dziś towarzysze z WSI, wespół z politykami Platformy.

Zdrada Macierewicza miałaby polegać na ujawnieniu w Raporcie roli, jaką Makowski spełniał w Afganistanie.

Kim był ten człowiek? Jego dokładne dossier zawiera aneks 24 do Raportu, w którym możemy przeczytać, jaką rolę spełniał Makowski w czasach PRL.

Jako „naczelnik Wydziału XI Departamentu I MSW (powstał w styczniu 1978 r.) - przeznaczony był do walki z „dywersją ideologiczną”, po wprowadzeniu stanu wojennego zyskał nową formułę (był jakby jednocześnie wywiadem i kontrwywiadem) stając się, obok Biura Studiów MSW, „okrętem flagowym” MSW. W latach 80-tych Wydział XI Dep. I MSW prowadził działania na terenie państw zachodnich (głównie Europa Zachodnia, Skandynawia i USA) oraz kraju (zwłaszcza w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Szczecinie i Poznaniu). Makowski osobiście nadzorował sprawy : rozpracowanie Biura Brukselskiego „Solidarności”, rozpracowanie TKK i kanałów przerzutu sprzętu i pieniędzy, kontroli nad informatycznym system łączności pomiędzy częścią TKK (grupa Jacka Merkla) a Brukselą (Jerzym Milewskim), a od 1987 r. prowadził dialog operacyjny z Jackiem Merklem, który odpowiadał za finanse i łączność TKK z Brukselą.

Makowski miał na „kontakcie” „ Grażynę Trzosowską TW ps. „Sara Virtanen”, działaczkę RMP i „S” z Gdańska, którą w 1982 r. Wydział III KW MO w Gdańsku pozyskał do współpracy, a która okazała się tzw. źródłem manewrowym, docierając szybko i zyskując sympatię Jacka Kuronia, Adama Michnika a przede wszystkim Janusza Onyszkiewicza. Znał kulisy i sumy przekazywanych pieniędzy przez Ambasadę USA w Warszawie Bronisławowi Geremkowi, Jackowi Kuroniowi i Januszowi Onyszkiewiczowi; na przełomie 1984/1985 był zaangażowany (choć sam w nich nie uczestniczył) w organizacje spotkań i rozmów Jacka Kuronia z gen. Kiszczakiem w MSW przy ul. Rakowieckiej. „ (…) „1987/1988 zaangażował się w projekt „okrągłego stołu”, co polegać miało na eliminacji „radykalnych” działaczy podziemia z tzw. głównego nurtu opozycji. Działania operacyjne Wydziału XI zmierzały w takim kierunku, by stało się to rękoma znanych i szanowanych działaczy podziemia”

Postać znana w III RP - 1990-1995 pracownik Inter Comerce , 1995-1998 pracownik spółki Impart , 1998-2000 pracownik Inter Comerce, od 2000 r. współwłaściciel i pracownik Konsalnet S.A. itd.

Temu właśnie człowiekowi wywiad wojskowy powierzył zadanie zorganizowania osłony wywiadowczej obecności polskiej w Afganistanie, a w miarę upływu czasu to on właśnie w coraz większym stopniu decydował o przedsięwzięciach wywiadu w sprawach związanych z misją. Raport traktuje Makowskiego jako pospolitego hosztaplera i oszusta, którego rzekoma działalność wywiadowcza w Afganistanie, była jedynie przykryciem do zupełnie innych działań, mających na celu odniesienie osobistych korzyści przez niego i związanych z nim ludzi.

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale