599 obserwujących
693 notki
3858k odsłon
2303 odsłony

CZEGO BOI SIĘ MARSZAŁEK POLSKIEGO SEJMU ?

Wykop Skomentuj53

Ostatnio kilkakrotnie widziałem marszałka w stanie silnego podenerwowania. Pierwszy raz, gdy pytano go o związaną z WSI spółkę „Pro civili”. Drugi raz niedawno, gdy pytano go o kontakty z Leszkiem Tobiaszem i Aleksandrem L.” – te słowa Antoniego Macierewicza sprzed trzech tygodni wracają dziś, niczym echo, po  zeznaniach Wojciecha Sumlińskiego podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Specyfika prac tej komisji wyklucza jawność posiedzeń, zatem ludziom zainteresowanym aferą „Marszałkową” i losem dziennikarza wypadało jedynie czekać na informacje z wiarygodnych źródeł. Ponieważ czwartkowa wizyta Sumlińskiego w Sejmie została, z zachowaniem wszelkich prawideł sztuki dezinformacji, „przykryta” zeznaniami kilku renegatów, występujących na forum speckomisji ds. rzekomych nacisków – należało spodziewać się kompletnego, zwyczajowego milczenia mediów w tej sprawie.

Tym bardziej na słowa uznania zasługuje postawa Wojciecha Wybranowskiego, który jako jedyny dziennikarz „z jajami” odważył się poinformować dziś o szczegółach zeznań Sumlińskiego i ujawnił kolejne kłamstwo Bronisława Komorowskiego. Kłamstwo – na tyle istotne, że może stanowić ważną przesłankę wskazującą na motywy, jakimi kierował się Komorowski, inicjując nagonkę na dziennikarza.

Dowiedzieliśmy się, że marszałek polskiego Sejmu kłamał przed prokuratorem twierdząc, że nie zna Wojciecha Sumlińskiego. Przypomnę, że kłamał również publicznie, przed mikrofonami radia, gdy 1 sierpnia br. twierdził: „Akurat o panu Sumlińskim nic nie wiem, chyba nie znałem tego pana, więc moje zeznania dotyczyły byłego czy pułkownika dawnych służb komunistycznych...”

Tymczasem, przed sejmową komisją ds.specłużb dziennikarz oświadczył, że spotykał się wielokrotnie z Komorowskim w roku 2007, a tematem rozmów był przygotowywany dla programu „30 minut" w TVP Info materiał o Fundacji Pro Civil.

Niewykluczone, że to wówczas Komorowski zorientował się, iż wiedza Sumlińskiego na temat kontaktów posła PO z wojskowymi służbami, może stanowić zagrożenie dla jego dalszej kariery politycznej. Najwyraźniej, pytania zadane przez Sumlińskiego wywarły wówczas tak ogromne wrażenie na Komorowskim, że przez kilka następnych dni lutego 2007r. wciąż wspominał sprawę Fundacji Pro Cyvili.

Oto w wywiadzie dla Moniki Olejnik 19 lutego 2007r ( trzy dni po opublikowaniu Raportu z Weryfikacji WSI), Komorowski tak komentuje ujawnienie przez prezydenta treści Raportu:

„Myślę, że pan prezydent nie do końca w pełni świadomie wszystko, nie wszystko przeanalizował. Tam jest na przykład taki przypadek, że pan prezydent mówi zresztą o tym na konferencji prasowej, że jakimś dowodem na zbrodnie WSI miały być nieprawidłowości w ramach Wojskowej Akademii Technicznej, gdzie byli zamieszani oficerowie, słynna fundacja Pro Civili.”

Trzy dni później, 22 lutego 2007r w wywiadzie dla Gazety.pl, poświęconym w całości ocenie Raportu, na pytanie dziennikarza – „Czyli właściwie z WSI nie było problemów?” – Komorowski stwierdza:

- „Były. Ale znaczna większość grzechów WSI przytoczonych w raporcie nie jest żadną sensacją. Te sprawy od dawna bada prokuratura. Np. afera fundacji Pro Civili. Rozpracowały ją same WSI za czasów gen. Rusaka. W 2000 roku, kiedy kierowałem MON, sprawa została skierowana do prokuratury i znalazła finał w sądzie.

Cóż takiego tkwi w sprawach dotyczących fundacji, co sprawiło, że Komorowski, najwyraźniej pod wpływem rozmów z Wojciechem Sumlińskim, próbuje bagatelizować problem i zapewnia publicznie, że jako minister ON dopełnił swoich obowiązków? Czy na pewno dotyczy okresu, gdy Komorowski szefował w MON, czy może ma związek z czasem innej aktywności obecnego marszałka i jego przyjaciółmi z WSI?

Sprawa musi być ważna, skoro Komorowski „wytypował” dziennikarza jako ofiarę kombinacji operacyjnej służb i świadomie skazał go na zawodową śmierć.

Jeśli pamiętać, jakimi metodami środowisko WSI „zamykało usta” ludziom zainteresowanym fundacją Pro Cyvili, można bez cienia sarkazmu uznać, że Wojciech Sumliński „miał szczęście”.

Dziennikarz Dariusz Kos, tak w lutym 2007 roku opisywał okoliczności, w jakich wspólnie z Robertem Zielińskim próbowali w „Super Expresie” badać sprawę fundacji:

Był przełom czerwca i lipca 1999 roku. Pracowałem wtedy w “Super Expressie”. Razem z Robertem Zielińskim stanowiliśmy “śledczy team” dziennikarski “SE”. Robert zadzwonił, przejęty. Dostał “cynk” o dużej aferze w wojsku. W redakcji opowiedział o co chodzi. Chodziło o “Pro Civili”, Wojskową Akademię Techniczną i PKO BP. W tle WSI.” [...]

I wtedy zaczęły się dziać wokół mnie dziwne rzeczy. Nagle moją pracę szefostwo “SE” zaczęło źle oceniać. Nagle przestała liczyć się jakość materiałów, a zaczęłą ilość. W dodatku ważne było na jakiej stronie i ile publikowano moje artykuły. Podliczano ile miałem “jedynek”, ile “trójek”, a ile “cover story”. Spadały, jak iskry dziwne plotki. Atmosfera wokół mnie gęstniała z dnia na dzień. W końcu w połowie 1999 roku szefostwo “SE” postanowiło się ze mną rostać. Dziwne, że wtedy gdy zaczęliśmy porządnie rozpracowywać z Robertem akurat sprawę Pro Cyvili. Po latach wiem, że było to na rękę WSI. Musieli spokojnie kończyć swoje przekręty z innymi bankami i rozpocząć tuszowanie sprawy. Robertowi w końcu udało się całą aferę opisać, lecz dopiero w marcu 2000 roku. Po ponad pół roku od kiedy wspólnie zabraliśmy się za tą sprawę. Po moim odejściu z “SE”, a przed publikacją tekstu Roberta działy się dziwne rzeczy z osobami zaangażowanymi w przekręt. Jeden z wojskowych inicjatorów akcji z drenowaniem PKO BP i innych banków zginął w wypadku. Innego zasztyletowano, kogoś pobili nieznani sprawcy. Zaś pewien J. S., który dysponował jednym z kont przekręciarzy poleciał w Sekułę, czyli dwukrotnie postrzelił się w brzuch.
Można więc powiedzieć, iż ze mną postąpiono łagodnie. Wyrzucono tylko z pracy i pozbawiono środków do życia. Lecz nie pozbawiono samego życia. Ot, takie tam utrudnienia.”

Wykop Skomentuj53
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale