Pięć strofek napisanych przez Mariana Hemara przed prawie siedemdziesięciu laty:
"Jest dziwna rzecz: niech na Kremlu
drgnie dyrygencka pałka,
już wyje unisono
kominternacjonałka.
Już tańczą zgodnie na sznurkach
związanych w moskiewskim suple
jakieś bułgarionetki,
wańki-wstańczyki kurduple,
jakieś bauerki warszawskie,
litauerki albańskie,
osóbki czesko-morawskie,
medresy jugosłowiańskie,
madziarskie banaczyki,
putramenckie Rumuny,
suche kacyki, szapirki,
szczurki ze szczurokomuny.
I piszczą, wrzeszczą, wyją,
że faszyzm! Że bandytyzm!
Że antymuzułmanizm!
I że antysemityzm!"
Mutatis mutandis, czy nie aktualne?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)