Cormac Cormac
178
BLOG

Baranki pokoju i miłości

Cormac Cormac Polityka Obserwuj notkę 2

 

Po wczorajszej tragedii nie potrafię połączyć w sensowną całość to co słyszę i widzę z tym co się stało.

Po wysłuchaniu części komentarzy doznałem szokującego odczucia że znowu za wszystkim stoi Kaczyński. Jak nie Lech to Jarek. Głównym problem było to co powiedział Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej i stara wypowiedź Adama Hoffmana o Palikocie a nie zamordowanie pracownika biura poselskiego PIS.

Potem zachwyciła mnie wypowiedź posła Halickiego, że wszyscy posłowie Sejmu są temu winni.

 Tak nie końca.

Kiedy wszyscy są winni to tak naprawdę nikt nie jest winny. Nie wolno zamazywać odpowiedzialności za słowa.  Posłowie  PiS i PO dzielnie współzawodniczyli w opluwaniu się nawzajem i odmawianiu sobie godności, bycia Polakiem. Obie partie osiągnęły w tym mistrzostwo. Tu naprawdę nie zwalałbym odpowiedzialności na posłów SLD i PSL. Można ich winić za wiele ale nie za to. Do grupki współodpowiedzialnym dorzuciłbym tylko dziennikarzy szczujących na siebie polityków.  Dziennikarzy po obu stronach barykady.

Natomiast wczoraj miałem wrażenie że to PiS tylko atakuje swoich przeciwników, a Palikot, Kutz, czy Niesiołowski to po prostu baranki pokoju i miłości. O wypowiedziach dziennikarzy którzy starają się kreować politykę a nie relacjonować fakty litościwie nie wspomnę – a imię ich Legion.

 A co do wypowiedzi Kaczyńskiego, hmm nie odmawiajmy mu prawo do emocji. Został zabity człowiek tylko dlatego, że był z PIS.  Bardziej zabolały mnie słowa tych polityków, dla których jest to okazja do dalszego prania się po pyskach np. Niesiołowskiego.

 I na koniec jeżeli ktoś myśli że po wczorajszym dniu coś się zmieni w zachowaniach polityków, dziennikarzy i innych uczestników dyskursu to niech się obudzi.

Cormac
O mnie Cormac

Nerwowy optymista to ja

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka