399 obserwujących
2903 notki
12314k odsłon
  2563   0

Egon Erwin Kisch i KBW

Egon Erwin rozmawiał z nimi 9 marca 1948 roku, 10 marca wypadł z okna Jan Masaryk, a 31 marca umarł, według niemieckiej wiki w szpitalu, Egon Erwin Kisch. W Wierzchowinach zamordowano 194 osoby, w tym kobiety i dzieci. Zgrupowanie NSZ, które zostało obarczone winą za tę zbrodnię zlikwidowano w niedługi czas potem. Dowódca zginął w czasie walki. Niewielu ocalało. Winy żołnierzy NSZ nie kwestionuje oficjalna historia. I my także tego nie czynimy, bo nie możemy tego czynić dopóki nie znajdzie się dokument poddający w wątpliwość relację z tych wypadków. Warto jednak przypomnieć, że w czasach PRL zbrodnia w Wierzchowinach była jednym z koronnych dowodów na zdziczenie faszystowskich niedobitków kryjących się w lasach.

Co jest z tej całej historii najistotniejsze dla nas dziś? Najważniejsze chyba jest to, czy traktujemy PRL, jako czas hańby czy jako czas chwały, bo na coś musimy się zdecydować. Nie możemy bowiem tkwić w takiej sytuacji, że jako Polacy jesteśmy oskarżani o zbrodnie na mniejszościach dokonywane przez KBW, organizację wrogą i narzuconą Polsce przez Stalina, a także o śmierć tych ludzi, którzy zostali zabici w akcjach Burego i Łupaszki. Oczywiście, można to wszystko zlekceważyć i w ogóle się tym nie przejmować, ale – na co zwracam uwagę – to jest nasza wewnętrzna sprawa. Ci którzy nas oskarżają i tak będą te swoje oskarżenia podtrzymywać, bo są one elementem ich polityki. Ewentualnie polityki tych, którzy do roboty propagandowej ich wynajęli. My jednak nie możemy przepraszać wszystkich za wszystko. Albo jesteśmy ofiarami albo sprawcami, a nie ofiarami i sprawcami jednocześnie, zależnie od okoliczności i od tego co się komuś akurat przywidziało. Póki co sytuacja zmierza ku temu, by stwierdzić, że Polacy byli nie dość, że sojusznikami Stalina – KBW, to jeszcze faszystami flirtującymi z Hitlerem – NSZ. Organizacje zaś wojskowe ukraińskie czynne na terenie powojennej polski, były poza wszelką krytyką, nawet jeśli współpracowały z MO i SS. Dlatego dość istotne jest to, by dysponować rzeczywistymi dowodami na sprawstwo różnych niepięknych czynów. Te zaś, jak nas poucza ta gawęda, mogą się odnaleźć w miejscach zupełnie niespodziewanych. Oczywiście pozostaje jeszcze pytanie – dlaczego IPN zlekceważył zapiski Egona Erwina Kischa. Człowiek, który je przyniósł nie był przechodniem z ulicy. Janusz Kurtyka znał go, jak mniemam. Nie podejrzewam tu żadnej złej intencji, a jedynie zaniedbanie. Był rok 2009, nie najłatwiejszy rok. Pomnik w Wierzchowinach, wystawiony staraniem Lecha Kaczyńskiego stał już od dawna. Wiemy, że w instytucjach państwowych nic nie dzieje się od razu. Rok 2010 zmienił całkowicie sytuację i tak już zostało. Taka to jest historia...moim zdaniem ciekawa.


Przypominam, że rozpoczęliśmy już sprzedaż kolejnego, czternastego numeru kwartalnika Szkoła nawigatorów, tym razem poświęconego Rosji.


Michał otworzył już ponoć swój sklep. Zapraszam więc do owej siedziby FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze, do księgarni Tarabuk, do antykwariatu Tradovium w Krakowie i do sklepu Gufuś w Bielsku Białej.

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura