Crusader
"Nie pytaj się siebie co dał Ci twój kraj, spytaj się siebie, co ja dałem swojemu krajowi"
2 obserwujących
16 notek
32k odsłony
663 odsłony

Unia Europejska - czy grozi nam wojna „secesyjna” taka, jaka miała miejsce w USA

Wykop Skomentuj4

Pytanie zawarte w tytule na pierwszy rzut oka może wydawać się absurdalne. Jednak, kiedy prześledzimy historię świata dojdziemy do stwierdzenia, że historia lubi się powtarzać. Zanim postaramy się odpowiedzieć na to pytanie powinniśmy sprawdzić, czym jest Unia Europejska. Pierwotnie, na samym początku swojego rozwoju Unia była znana pod nazwą Wspólnoty Węgla i Stali, później ewoluowała w EWG (Europejska Wspólnota Gospodarcza), by 1 listopada 1993 na mocy podpisanego 7 lutego 1992 traktatu z Maastricht stać się Unią Europejską. Początkowo Unia opierała się tylko na współpracy gospodarczej, która miała stworzyć wspólny rynek w celu wzbogacenia upadłych po II wojnie światowej europejskich gospodarek. Jednak z wiekiem ewoluowała w stronę politycznego tworu na bazie liberalno-lewicowej ideologii.

Unia Europejska z zamierzenia miała być unią niezależnych i suwerennych państw prowadzących wspólną politykę gospodarczą. Jednak obecnie brukselskie elity kierują UE na tor federalistyczny.

Więc jak moglibyśmy porównać UE do USA, skoro w obiegowej opinii przeciętnego Europejczyka kraj ten jest silnym państwem z władzą centralną, silną armia itp., a UE jest tylko luźną federacją suwerennych państw.

Jednak, kiedy cofniemy się do początków państwowości USA, zobaczymy pewne podobieństwa. Po zakończonej wojnie o niepodległość amerykańskie kolonie stworzyły Unię. Była to Unia inna od obecnej, była to Unia niezależnych państw, podobna do tej obecnej w Europie.

Do czasów wybuchu wojny secesyjnej, każdy mieszkaniec poszczególnych stanów traktował swój stan, jako swoją ojczyznę, tak jak teraz np. my Polacy będący obywatelami UE traktujemy Polskę.

Powinniśmy pamiętać, co dokładnie oznacza skrót USA. Mówimy Stany Zjednoczone Ameryki. Jednak dokładne tłumaczenie powinno brzmieć Państwa Zjednoczone Ameryki. Na samym początku „państwowości” USA, wiele stanów podpisując dokumenty ratyfikujące powstanie Unii zastrzegło sobie w konstytucji możliwość wystąpienia z Unii, np., gdy członkostwo w Unii przestanie być opłacalne lub ze względu na łamanie prawa. Podobnie jest w traktacie Europejskim znanym pod nazwą „Traktat Lizboński”, który usankcjonował prawnie, istnienie UE, a który również daje możliwość opuszczenia Unii przez państwo członkowskie.

Dla wielu współczesnych powód wybuchu wojny secesyjnej wydaje się jasny. Większość myśli, że powodem była chęć zniesienia niewolnictwa. Jest to jednak wielka mistyfikacja rozpropagowana przez zwycięzców. Nie bez powodu mówi się, że historię tworzą zwycięzcy. Częściowym potwierdzeniem, że powód był inny mogą być słowa prezydenta Abrahama Lincolna - „Jeśli wyzwolenie niewolników ocali Unię to ich wyzwolę, ale jeśli ocali ją zachowanie niewolnictwa to je zachowam”.

Więc jeśli nie abolicja była powodem wybuchu konfliktu, to co nim było? Odpowiedź jest prosta, kasa.

Idąc dalej, zwróćmy uwagę jak wyglądały USA pod względem gospodarczym. Północne Stany zostały silnie zindustrializowane, silnie przeżywały rozkwit przemysłowy i konkurowały z karmiącym je południem, gdzie dominowała gospodarka rolna. Jednocześnie władze federalne w większości były zdominowane przez zajadłych federacjonistów dążących do jak najbardziej scentralizowania władzy. Podobnie dzisiaj w Europie widzimy silnie zindustrializowane Niemcy czy Francję, oraz pozostałe kraje sprowadzane do roli peryferii z niezbyt konkurencyjną gospodarką. Widzimy to na przykładzie Polski, gdzie przemysł został zniszczony a dominującą gałęzią jest przemysł spożywczy, czy państwa południa, które całkowicie zostały zamienione w bananowe republiki. Równocześnie, jak było w USA tak i dzisiaj Brukselsko-Berlińskie elity dążą do jak największej integracji kontynentu w celu scentralizowania władzy w Brukseli wchodząc na drogę budowy super państwa europejskiego, próbując przy tym pozbawić kraje członkowskie własnej tożsamości, wolności, tradycji, kultury i suwerenności.

Federalizację USA starano się przeprowadzić przez coraz większe uzależnienie południa od północy, uniemożliwiając Stanom południa na większy rozkwit i rozwój. Biedniejszy zawsze będzie klientem bogatszego. Chcąc tego dokonać wprowadzono cła, które blokowały sprzedaż produktów południa z pominięciem władz federalnych. W przybliżeniu wyglądało to tak, że cały handel odbywał się przez porty morskie północy z powodu wysokich ceł nałożonych na porty południa, co prowadziło do całkowitej kontroli handlu przez północ. Więc cały handel np. bawełny przechodził przez północne porty. Dodatkowo południe było obciążone dużymi podatkami.

Podobnie widzimy dzisiaj w Europie. Widzimy np. jak Komisja Europejska za zamkniętymi drzwiami forsuje niekorzystne dla nas porozumienie handlowe TTIP, widzimy jak wschodnio europejscy farmerzy są gorzej traktowani. Również w sferze energetyki nie możemy wykorzystać swojego potencjału, chociaż moglibyśmy być samowystarczalni. Podobnie jak w przypadku amerykańskiego południe tak samo krajom Europy Środkowo-Wschodniej ogranicza się możliwości rozwoju. Staliśmy się, co najwyżej montowniami i filiami zachodnich korporacji ze względu na tanią siłę roboczą.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka