Ubolewam nad tym, że TVP zlikwidowała jeden z najlepszych programów: transmisje obrad sejmowych.
Jestem, niestety, starcem i nie bawią mnie hektolitry podpalanej benzyny, strzelanie setkami pocisków zżadka ładowanej broni, kopanie się w coraz wymyślniejsze miejsca z udawaną siłą, kretyńskie horrory, żenujące seriale z motywem "każdy z każdym" a nawet cyrkowe zawody sportowe i programy informacyjne pod hasłem im gorzej tym lepiej.
Cóż? Pozostają mi szeroko pojęte programy popularno naukowe i polityka.
Programy o tematyce politycznej dorównują swoim poziomem najgorszym wzorcom epoki PZPR.
Niesłuszne programy znikają z anteny a "dziennikarskie gwiazdy" nie potrzebują gości do propagowania z góry zakładach tez.
Autentyzm gwarantowały programy na żywo.
Nie zawiodłem się obserwując dzisiejszą debatę nt. raportu MAK i polskiej odpowiedzi.
Zadawałem sobie tylko jedno pytanie, może ja coś przeoczyłem: czy nasza wspaniała demokracja przewiduje możliwość odwołania Posła? ... a gdyby zwariował?


Komentarze
Pokaż komentarze