Znana Państwu zabawa: pstrykanie pilotem odbiornika telewizyjnego potrafi różne wywołać refleksje.
Tak się wczoraj złożyło, że w tym samym czasie spektakl teatru telewizji: "Napis", nadawano w tym samym czasie co tok show P. T. Lisa.
"Napis" to dzieło młodego, podobno zdolnego, komediopisarza francuskiego:Geralda Sibleyrasa.
Jednak prawdziwą satysfakcję dawała kompilacja programu P. Lisa ze sztuką teatralną.
Bełkot zproszonych do studia gości, z chlubnym wyjątkiem popularnego twórcy P.P.K. dodawało smaczku, zarówno sztuce jak i moderowanej dyskusji. Mam nieodparte wrażenie, że inspirację autora sztuki stanowiły, oglądane w swej rodzimej TV, analogiczne dysputy i tok szoły.
Wiara naszych parlamentarzystów w to, że ich posłannictwem jest tworzenie dobrego prawa, z czego wywiązują się doskonale, zaś zło leży po stronie wprowadzających owo prawo w życie i nieprzestrzegających PRAWA obywateli.
Wszak, nieznajomość prawa szkodzi!
Drodzy parlamentarzyści. Wasza wiara w to, że kursy i szkolenia, nakazy i zakazy, moze cokolwiek zmienić jest żałosna.
B. dawno temu pracowałem w "aparacie kontroli". Mieliśmy w Wydziale specjalną komórkę, która zajmowała się zapoznawaniem nas, kontrolerów z nowowprowadzanymi przepisami. Każdy z nas dostawał i wpinał do swojego, imiennego skoroszytu wycinki z: D.U., D.Urz., M.P. oraz przepisy z Centrali, a także branżowe. Ba, mieliśmy dostępdo WSZYSTKICH ukazujących się aktów normatywnych. Czytaliśmy ;}, ganialiśmy jak wściekłe psy kontrolując co trzeba, ...a jak było, wiecie, zaś makulatura była w cenie.
TRZEBA WIELE ZMIENIĆ ABY WSZYSTKO POZOSTAŁO PO STAREMU.
P.S.
Liczę na Tych co pstrykają.


Komentarze
Pokaż komentarze