Właściwie miałem zamilknąć, jednak tytuł bloga zobowiązuje.
Jak było do przewidzenia wybory przyniosły sukces tym, którzy obiecują więcej niż inni mogą dać. Jeszcze raz potwierdziło się, że wiara uczyniła cud. Cóż!
Ilość świadomych(?) związków z alkoholikami, seksoholikami czy też innych toksycznych, jest zatrważająca. Mało tego, ludzi o cechach bezwolnego tłumu jest wielokrotnie więcej niż rozsądnych i uczciwych.
Właśnie, uczciwych!
W człowieku tkwi, ewolucyjnie wykształcony mechanizm zbieractwa, który z czasem nazwany został złodziejstwem. Mistrzowie owego zbieractwa stanowią elity w zakładach karnych, biznesie, a zwłaszcza polityce.
Ba, do rangi nauki awansowano oszustwo! Marketing, reklama, psychologia wykorzystują takie narzędzia jak: działanie na podświadomość, internet, że nie wspomnę o fotoszopach czy opowiadaniu bajek.
"Mów dalej - mów dalej - mów jeszcze ja bajki tak lubię ogromnie"...
Permanentne obracanie się w świecie ułudy otępia mechanizmy obronne. Czy kontrolujecie Państwo ilość odsyłaczy pod kolejne adresy, wcale niemerytoryczne, w internecie? Wszyscy za to płacimy! - a to tylko przykład.
Epidemia choroby czerwonych oczu dała zakładane skutki. Runął kościec moralny, system etycznych wartości. "Róbta co chceta" byleby poprawnie politycznie i jest zaje...fajnie.
Spróbujcie otynkować drewniany sufit, bez owego szkieletu z trzciny lub siatki rabitza. Tynk się nie utrzyma. Niby można zastosować płytę gipsowo-kartonową, ale to ersatz- "zamiastka". Żyjemy w czasach zamiastek. Mamy chleb z wapna, szynkę bez mięsa czy śmietanę, która krowy "na oczy nie widziała" i eurokołchoz.
Zastanówcie się Państwo jaką moc miały np. NIE ZABIJAJ, NIE KRADNIJ , i zajrzyjcie do obecnych "interpretacji" wg. KK lub KPC.
My właśnie wybraliśmy tych, którzy nowe, często bezsensowne normy, tworzą. Człowiek zniknął im z oczu już dawno i potrzebny jest tylko do legitymizowania poczynań. Sami przyjmują na siebie wymyślone obowiązki i powinności, wykorzystując ogłupionych klakierów, tzw. pożytecznych idiotów. Oczywiście, do ralizacji potrzeba im coraz więcej naszych pieniędzy, więc nakładają wyższy podatek. Ot: Divide et Impera!
Celowo piszę podatek, bowiem wyznaję zasadę, że podatek to nieuchronna powinność finansowa wobec nienasyconego molocha.
Zawsze jest w pełni przerzucalny na KONSUMENTA.
Różne tytuły podatkowe to mącenie wody by ogłupić /czyt. złupić/ płatnika. Najdotkliwiej podatek uderza w gorzej sytuowanych rencistów, emerytów i pracowników najemnych.
Parafrazując zasłyszane z "kminy" zawołanie: "złodzieje do lipa", w świetle wyników wyborów, zakrzyknę: ZŁODZIEJE DO ŻŁOBA!


Komentarze
Pokaż komentarze