...a powiem wam jak skończycie
Jeżeli PiS z trójki Wasserman, Zalewski, Zieliński nie wybierze Zalewskiego - nie można wykluczyć, że skończą, jak kiedyś PC we trójkę: Kaczor, Dorn i Lipiński + najwierniejsi z pretorian.
Wassermanowi Gazetka Wyborcza, Super Express i okolice przyprawiły taką gebę, że ta nieszczęsna wanna bedzie mu chlupać jeszcze długo. Ostatnio horda w sprawie Wassermana nieco przycichła, więc teraz może się rozszczekać na nowo. To, że chłopina trafił na partacza jakich wielu i mu się nie dał - jest dla niego okolicznością obciążającą - społeczeństwo jest już tak urobione, że nijak nie uwierzy, że partacz był partaczem - bo zły może być tylko PiSowiec (albo: kto przeciw PiS-owi ten z nami).
<>Zieliński - to kandydatura tego samego rzędu, co Kuchciński czy <>Gosiewski - być może sprawny, na pewno wierny, z pewnością zdolny - ale tylko żołnierz i nic nadto. Kaczyński może zapewni sobie pełną kontrolę nad procesem legislacyjnym - ale prestiżu PiS-owi to nie przyniesie.
<>No i Zalewski. Na tyle niestandardowy, że mimo iż trudno o nim powiedzieć coś więcej, nie miał okazji pojawić się w pierwszym szeregu, to on z całej trójki na jako jedyny szansę aby zdobyć jakiś autorytet - no i być jedną z nowych "twarzy" PiS-u - bo z tym ostatnio krucho. No jeden Gosiu wszystkiego nie załatwi, zwłaszcza że ostatnio zaczął odbierać hołdy z powagą ponad miarę. Zresztą wizerunkowo on ciągnie PiS w górę chyba tylko w Świętokrzyskiem i w Darłowie.
A więc, panie premierze Kaczyński, powiem krótko. Jeżeli kolejną kadencje chce pan spędzać w Alejach Ujazdowskich - wybierzcie Zalewskiego. Jeśli na Wiejskiej- bierzcie Wassermana. A jak na Nowogrodzkiej - no to Zieliński będzie jak znalazł.
Chociaż... Lista zamknięta nie jest - i wykluczyć nie można, że na przykład wskoczy na nią... Lipiński. Czemu nie?



Komentarze
Pokaż komentarze