dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery
32
BLOG

Prawdomówni, ale inaczej (1)

dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery Polityka Obserwuj notkę 1

Cotygodniowy organ Gazety Wyborczej, wydawany dla niepoznaki przed koncern Springera, Newsweek Polska konkretnie, od paru tygodni zajmuje się homofobią i innymi zbrodniami polskiej ciemnoty.

W numerze z 29 kwietnia zamieścili na stronie 4 tekścik pt. "Tolerancyjni, ale inaczej". Zajmujące ponad 1/3 tekstu kretynizmy, jakie wygaduje oszołomstwo zasiedlające ławy PE (że trzeba zapobieć tragedii podobnej jak w Oświęcimiu itp.) można pominąć, warto natomiast zatrzymać się nad resztą - bo jest ona bardzo ciekawa.

Otóż Newsweek Polska zlecił firmie Mareco Polska przeprowadzenie sondażu w 10 największych miastach Polski. Oczywiście ani słowa nie ma o metodzie badawczej ani o wielkości próby. Za to bardzo chętnie wyniki owego sondażu z 10 największych miast przedstawia się jako "opinie Polaków". Niejasna jest tu dla mnie tylko jedna kwestia: czy manipuluje zleceniodawca czy zleceniobiorca badań.

Przyjrzyjmy się wynikom owego "sondażu". Pierwszy jest "ranging homofobów" - zdecydowanym zwycięzcą jest Roman Giertych, za nim Wojciech Wierzejski, Jarosław Kaczyński, potem Lech Kaczyński, Mirosław Orzechowski, Andrzej Lepper (ki diabeł?), Marek Jurek i Krzysztof Bosak. Nie wiemy czy badani mieli wskazać nazwiska polityków z gotowej listy (i kto był na tej liście), czy też mieli ich podać "z głowy". Nia ma na liście niejakiej Anity Błochowiak, posłanki SLD, tej od "pedałów" w kolorowych skarpetkach. Ciekawe dlaczego, prawda?

Na drugim miejscu są trzy wykresy kołowe z pytaniami:

1. "Czy był Pan świadkiem zachowań wskazujących na niechęć wobec osób homoseksualnych?" (TAK-27,2%, NIE-52,8%, TRUDNO POWIEDZIEĆ-20%)

2. "Czy prześladowania takich osób wzmogły się od wyborów parlamentarnych?" (ZDECYDOWANIE TAK-16,2%, RACZEJ TAK-26,4%, RACZEJ NIE-22,5%, ZDECYDOWANIE NIE-6,9%, TRUDNO POWIEDZIEĆ-28%)

3. "Czy polityka, który homoseksualizm nazywa zboczeniam należy odsunąć od władzy?" (ZDECYDOWANIE TAK-23,5%, RACZEJ TAK-26%, RACZEJ NIE-18,3%, ZDECYDOWANIE NIE-8%, TRUDNO POWIEDZIEĆ-24,2%)

Już same pytania i powyższe odpowiedzi nasuwają sporo wątpliwości co do rzetelności i czystości intencji ich autorów (zleceniodawców?)

Po pierwsze: pytanie 2 zawiera w sobie wyraźnie sformułowaną tezę: w Polsce przed wyborami parlamentarnymi były prześladowania osób homoseksualnych. Dlaczego nie dano innych alternatyw ankietowanym? Mniej nachalnych? Np "wzrosło/spadło/nie zmieniło się"? A nie "wzrosło/nie wzrosło"?

Po drugie: z odpowiedzi pytanie 1 wynika, że 27,2% badanych było świadkami "zachowań wskazujących na niechęć wobec osób homoseksualnych" (a nie żadnych "prześladowań"). Za to już "prawie połowa" - jak twierdzi autor tekstu, pan Paweł Szaniawski, czyli 42,6%, uważa, ze "prześladowania" wzmogły się po wyborach parlamentarnych. Jak więc jest mozliwe, że osoby, które nie widziałynawet "zachowań wskazujących na niechęć" nie dość ze widziały "prześladowania", ale i wiedzą, ze one wzrosły? Jakieś światło rzuca tu fragment tekstu, który informuje, że "większość respondentów ocenia, że homoseksualiści są u nas prześladowani." Ale sprzeczności logicznej to nie usuwa, bo skąd wiedzą, że są prześladowani, jeżeli większość nie widziała nawet zachowań wskazujących na niechęć o prześladowaniach nie mówiąc? Chyba że wypowiedzi Orzechowskiego nie wskazują na niechęć. Albo - co równie mozliwe, o "prześladowaniach" ankietowani dowiedzieli się dopiero z ankiety.

Po trzecie: osobliwa cezura została dobrana w pytaniu nr 2. Czemu nie zapytano o wzrost "prześladowań" np. od lotu pierwszego chińskiego kosmonauty w kosmos? Bo przecież prześladowano pederastów już za rządów SLD, kiedy to ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński nie wydał im zgody na przemarsz ulicami a wspomniana posłanka Błochowiak obrażała ich werbalnie.

Osobliwy jest ównież tekst interpretujący wyniki sondazu przeprowadzonego niewiadomą metodą wśród mieszkańców największych miast jako "opinie Polaków". Teza jego zmierza w jednym kierunku: Polacy nie dorośli do "standardów europejskich". Ale jest tak, nie dlatego, że tak wyszło wprost z tych pseudobadań, ale dlatego, ze kiedy ankieterzy nie "popychali" respondentów ku "słusznym" wypowiedziom, ci nie wykazali się spontaniczną postawą antyhomofobiczną i śmieli np. nie mieć zdania w sprawie jasnej jakl słońce: że jak ktoś pozwoli sobie na nazwanie zboczenia zobczeniem, to należy go wywalić z urzędu. Ba, nawet mieli czelność w większości nie widzieć żadnego aktu niechęci wobec osób praktykujacych czyny nieuporządkowane.

Jedynym więc logicznym zakończeniem tekstu w NewsGWeeku mogło więc być zdanie pana Szaniawskiego:"Trudno się dziwić, że jedną z najpowszechniej uzywanych w Polsce obelg są słowa: 'ty pedale'" (zresztą obserwując kolejne poczynania aktywistów sodomicznych faktycznie trudno się dziwić, bo ciężko owi aktywiści na to pracują).

Okazało się, że to nie koniec twórczości firmy Mareco Polska i NewsGWeeka Polska - bo dwa numery później mamy kolejny homotekst. Ale o tem potem.

Gdyby ktoś coś, to zapraszam serdecznie https://twitter.com/Cytadela_WN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka