Zawsze byłem zdania, że to mądry facet. I zawsze żałowałem, że nie udało mu się skupić wokół siebie normalnej lewicy w Polsce, w wyniku czego funkcje lewicy pełniły i pełnią nadal PZPR-owsko-PRON-owsko-ZSMP-owsko-ZSP-owskie dinozaury za pieniądze nieboszczki partii i zastrzyki jej starszej siostry zza Buga.<>
<>Czy ktoś z szacownych obrońców NRD (czy jak to się tam zwie) oraz tłumu popieraczy "przerażającej farsy" - czyli wspólnej inicjatywy Lecha Wałęsy i Aleksandra Kwaśniewskiego raczył zauważyć, że swego czasu to przed tym pierwszym trzeba było bronić demokracji?
<>A dodam, że nie chodziło wtedy o to, ze ktoś tam się brzydko wypowiedział o profesorze Geremku albo o Trybunale Konstytucyjnym albo śmiał zamknąć łapówkarza. Wtedy, przypomę, pan prezydent Wałęsa spskował z generałami z moskiewskich uczelni przeciwko ministrowi obrony, groził Sejmowi rozwiązaniem opartym na wątpliwych przesłankach itp, itp.



Komentarze
Pokaż komentarze (16)