Wielka kampania mająca uświadomić polskim ciemnym homofonom pryncypia nowoczesnej Europy, prowadzona przez NewsGWeek trwa. Ostatni numer (z 13 maja) przynosi kolejny tekst.
Podpisał go, jak poprzednio, Paweł Szaniawski. "Badania" - jak poprzednio - wykonała firma Mareco Polska. Opinia nie wiadomo ilu ankietowanych z 10 największych miast -jak poprzednio - przedstawina jest jako "opinia Polaków". Tym razem zamiast kija (jak poprzednio - że społeczeństwo nie przystaje do "standardów europejskich") - mamy marchewkę - sam Robert Biedroń, niewątpliwy autorytet w tego typu sprawach, chwali "rozdział opinii społecznych od opinii polityków" na temat osób wiadomej "orientacji".
A jek napisano ów rozdział? Znów mamy trzy kółeczka:
1. Mam znajomych o orientacji homoseksualnej: TAK-21,4%, NIE-58,4%, NIE WIEM-20,2%
2. Nie chciałbym pracować z osobą homoseksualną: TAK-12,8%, NIE-64,1%, NIE WIEM-23,1%
3. Nie chciałbym, aby moim sąsiadem był homoseksualista: TAK-10,8%, NIE-66,5%, NIE WIEM-22,7%
No i pięknie. No bo tak: zadzwonili do emerytki w Szczecinie i kazali odpowiedzeć "TAK, NIE albo NIE WIEM" na stwierdzenie "Nie chciałabym aby moim sąsiadem był homoseksualista". - No nie!- odpowiedziała ona, bo jest ciemną, moherową homofobówką, która "nie przystaje". I jaką odpowiedź zaliczyli badacze? Ano "nie"! I w ten sposób zasiliła ona owe 66,5% jasnych i światłcyh Europejczyków w każdym calu, którzy przystają i do standardów, i do wymagań tow. Biedronia, naczelnego autorytetu od tych spraw .
Jeden tylko komentarz, bo co tu więcej gadać:
Szanowni państwo! Ja się bardzo cieszę, ze wasza dobra opinia o polskim społeczeństwie oparta jest nie na reprezentatywnym, rzetelnym badaniu z jasnymi i zrozumiałymi pytaniami, które nie sugerują jak należy na nie odpowiadać, żeby "przystawały do standardów". Bo to oznacza, że boicie się Polaków zapytać wprost co sądzą o waszej paplaninie, gdyż to by wam burzyło tezę o wzrastającej "tolerancji" wobec środowisk homoseksualnych aktywistów.



Komentarze
Pokaż komentarze