NewsGWeek Polska (przepraszam, ze ja tyle o tym, ale to pismo, jeszcze niedawno w miarę przyzwoite, z tygodnia na tydzień coraz bardziej mnie zadziwia) zamieścił tekst o tytułowym tytule. Tekst jest o relacjach pasierbów z macochami i ojczymami. Ten tym stadła nazywany jest uparcie "rodziną patchworkową" - czyli nowy mąż mamusi z dzieckiem albo nowa mamusia tatusia - jak to w życiu.
No i wydawałoby się, że rozbita rodzina, nowy partner matki - to jest powód, żeby dzieciom takcih rodziców współczuć, wczuc się w ich wytuację, przynajmniej pokazac ich dramat, to, że cierpią niczemu niewinne. Żeby pomyśleć nad tym jak sprawić, żeby liczba rozwodów malała a nie rosła.
Ale nie, nie NewsGWeek - obecnie w awangardzie nawracania polskiego ciemnogrodu na "standardy europejskie". "Już wkrótce rozwodzić się będzie nawet połowa par" - mówi socjolog i demograf - i fajnie. Małżonkowie "nastawiają się teraz na samorealizację" i koniec. W końcu mamy wolność, mamy prawa człowieka. Tylko jakieś tam ich rodziny marudzą. No i paskudne bachory, które zamiast cieszyć się z nowego tatusia tylko mu życie uprzykrzają. I "patchwork" się robi jakiś taki niemiły, bo mamusia nie może się samorealizowac z kolejnymi tatusiami.
Słowem - NewsGWeek dostrzega problem: Szambo u Kowalskich zaczyna wybijać i sąsiadom dookoła śmierdzi w ogródku. Logika i zdrowy rozsądek czy wręcz naturalny, zdrowy odruch nakazuje, żeby Kowalskim powiedzieć: wezwijcie szambiarkę i szambo opróżnijcie. I zbesztać porządnie, ze nie upilnowali. Tymczasem NewsGWeek pisze peany na temat "patchworkowych Kowalskich, którzy się samorealizują" a winni smrodowi są sąsiedzi, bo im przeszkadza.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)