Po zmasakrowaniu, zmiazdżeniu, poćwiartowaniu, rozciągnięciu kołem, wybebeszeniu, rozharataniu i przeciągnięciu pod kilem ustawy lustracyjnej pojawiła się jutrzenka nadziei, światełko w ciemnym tunelu faszystowsko-stalinowskiej dyktatury. Ale to nie tylko takie spektakularne wydarzenia jak wczorajsza decyzja TK wiadczą o świtaniu lepszego jutra. Trzeba patrzeć szerzej i głębiej.
Mamy na nowo wolne media w Polsce. Mamy i potwierdzają to światowe autorytety. Nie wszystkie media wprawdzie uciekły spod buta Kaczorom, na razie tylko jedno - ale za to będace symbolem wszystkiego, co w tradycjach polskiej wolnosci słowa i walki o demokrację najlepsze. Otóż Trybuna informuje w czwartkowym numerze, że niezłomny bojwnik o wolne słowo, Witold Krasucki, autor pomnikowego dzieła "Dramat w trzech aktach", ów otrzymał właśnie najważniejszą nagrodę w swoim życiu. Oczywiście, żeby nie było tak różowo, skarży się, i słusznie, że "pies z kulawą nogą" nie poinformował społeczeństwa o życiowym osiągnięciu redaktora - tylko Trybuna.
Zaszczute biedaczysko ubolewa nad tym, że "mamy w Europie fatalną prasę i to się tam czuje" (ciekawe kto ją robi...), niemniej jednak cieszy się, ze odbierając nagrodę "mógł swobodnie oddychać jako Witold Krasucki"
Za co nagroda? Ano jest ona dla osób, które "wyróżniają się w walce o zachowanie podstawowego prawa wolności wypowiedzi". Nagroda jest wyrazem solidarności ze wszystkimi dziennikarzami z Europy środkowo-wschodniej, którzy napotykają problemy w wykonywaniu swej misji". A więc w osobie Krasuckiego nagrodę otrzymali też Przemysław Orcholski, Sławomir Jeneralski, Robert Kwiatkowski, Włodzimierz Czarzasty - ci wielcy ludzie mediów przecież są i z Europy Środkowo-Wschodniej i napotykają przecież problemy w wykonywaniu swej misji.
Taka na przykład Anna Politkowska mogłaby się od nich wiele nauczyć...
A - chyba zapomniałem napisać co to za nagroda - no więc to Nagroda Wolności Słowa 2007 przyznawana przez Związek Dziennikarzy w Walencji.
A na marginesie- proponuję, aby redaktorzy Trybuny za rok zgłosili kandydatury Wiesława Dębskiego i Krzysztofa Pilawskiego. Wy już wiecie o kogo i o co chodzi :)



Komentarze
Pokaż komentarze (1)