Miałem obawy, miałem wątpliwości, ale jak na sali Aditorium Maximum zobaczyłem wczoraj zacne a dawno niewidziane oblicza Pawła Piskorskiego, Mieczysława Wachowskiego, Piotra Tymochowicza to z ulgą stwierdziłem, że mając takich obrońców demokracja w Polsce nie może zginąć.
Dopisane: wszystkim niedowiarkom dodam jeszcze nazwisko obecnego na sali Mieczysława F. Rakowskiego, ostatniego demokraty z nieustannie się demokratyzującej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Tego znawcę europejskich standardów demokratycznych, które wcielał w życie w rządzie Wojciecha Jaruzelskiego, wypatrzyła "Rzepa".
43
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (33)