Tow. Olejniczak wygłosił REFERAT:
Niczego, co w minionych latach było udziałem lewicy, nie okrywamy milczeniem. Załamanie obarczonej błędami strategii III RP, wezbrana fala społeczngo niezadowolenia oraz ofensywa żerujących na nim sił PiS i PO - wszystko to zbiegło się z poważnym pogorszeniem naszej sytuacji międzynarodowej.
Kosztem naszego narodu, na jego „żywym ciele" i jego rękami zamierzano posłużyć się rozdartą wewnętrznie Polską do podważenia naszych stosunków z sąsiadami, do destabilizacji demokracji. Sytuacja była dramatycznie trudna.
Sojusz nie utracił jednak wiary w instynkt i rozum milionów Polaków, w poczucie obywatelskiej odpowiedzialności naszego społeczeństwa. Kierował się niezmiennie przekonaniem, że trzeba widzieć zasadniczą różnicę między koalicją paranoików ogarniętych obsesją ścigania urojonych wrogów, a milionami uczciwych ludzi, którzy najczęściej bezwiednie dali się wciągnąć w niebezpieczną grę.
Prawda, choćby i gorzka, to nasz oręż. Posługując się nim śmiało, postępujemy w duchu lewicowej wrażliwości społecznej, który właśnie z analizy rzeczywistości, z jawnego i śmiałego stawiania najtrudniejszych problemów czerpie swą niespożytą siłę.
Sojusz przeszedł ciężką próbę, przezwyciężył defensywność, zamęt ideowy, organizacyjne osłabienie. Wydał walkę temu, co utrudnia pełne wykorzystanie standardów socjalnych, co uwłacza zasadom ustrojowym, opóźnia i ciągnie wstecz, rodzi gorycz niespełnienia. Widząc, podejmując i rozwiązując wewnętrzne problemy Polski, jesteśmy świadomi ich zewnętrznych uwarunkowań i współzależności.
Żyjemy w przełomowym okresie historii. Na początku nowego tysiąclecia wzmagają się i splatają fundamentalnie głębokie procesy: nowoczesne przeobrażenia społeczne oraz dynamiczny rozwój nauki i techniki. Ogromne szanse stworzone przez geniusz człowieka oraz nieobliczalne, wręcz śmiertelne zagrożenia. Jak wygrać szansę, pokonując zagrożenia? Pytanie to nurtuje wszystkich, którzy myślą odpowiedzialnie. Drogę wskazać może jedynie lewica. Tak, jak utorowała ją w kluczowym dla wyzwolenia ludzi pracy problemie sprawiedliwości społecznej. Tak, jak w czasie drugiej wojny światowej w Polsce i wielu innych krajach związała sprawę wyzwolenia narodowego z wyzwoleniem społecznym.
Zadania, przed którymi stoi Polska, są jednak szczególnie trudne i złożone. Podczas gdy inne kraje Unii Europejskiej w ostsatnich dwóch latach w różnym tempie, lecz zdecydowanie szły do przodu — inwestowały i modernizowały swe gospodarki, powiększały dochód narodowy, my ponieśliśmy ogromne szkody, straciliśmy wiele cennego czasu. Od naszej pracy, od zasadniczego przełomu w efektywności zależy, kiedy szybki rytm rozwojowy obejmie całą gospodarkę, kiedy wejdzie ona w nową, wyższą fazę przyspieszenia.
Państwem autentycznie zdrowym i silnym może być tylko państwo praworządne i demokratyczne, o wysokim poziomie obywatelskiej i społecznej inicjatywy. Model demokracji, co podkreśliła w szczególności ostatnia konferencja "Europejskie Standardy Demokratyczne", nie jest ukształtowany raz na zawsze. Ostatnie lata to okres obfitujący w nowe zagrożenia. W przeszłości wielokrotnie deklarowano, że „wszyscy musimy uczyć się demokracji". Dziś rzeczywiście wszyscy — choć z różnym zapałem i skutkiem — jej się uczymy. Nauka to niełatwa, ale stopniowo zaczyna przynosić wyniki.
Polityczną kulturą nacechowana jest sojusznicza współpraca SLD z SdPl i PD. W ciężkiej próbie minionych lat sprawdziła się ona i zahartowała. Nastąpił wydatny wzrost roli i autorytetu LiD, jego aktywności.Sojusz Lewicy Demokratycznej miał w tym swój poważny udział.
Nie toczymy walki o władzę. Jesteśmy tolerancyjni wobec poglądów i opinii, nawet niesłusznych i krzywdzących. Te można zawsze sprostować i wyjaśnić. Nikt pod naszymi przyszłymi rządami nie będzie represjonowany za przekonania. Dziś toczy się walka o przyszłość Polski, o to, czy uda się nadrobić opóźnienia, zapobiec groźbie trwałego pozostawania w tyle, o odzyskanie naszego miejsca w świecie, o sprostanie wyzwaniom współczesności. Dlatego też wobec działań szkodzących Polsce nie możemy być i nie będziemy pobłażliwi. Co głosiła koalicja PiS-Samoobrona-LPR? Aprobata restrykcji, ustępliwość i uniki wobec populizmu, propagowanie emigracji wewnętrznej i zewnętrznej, wszczepianie, zwłaszcza młodym ludziom, poczucia beznadziejności i pesymizmu, paraliżowanie aktywności społecznej, a więc w sumie zgubna filozofia: „im gorzej, tym lepiej.
Realizacja konstytucyjnych zasad oddzielenia Kościoła od państwa, swobody wypełniania funkcji religijnych przez Kościoły i związki wyznaniowe, wolności sumienia i wyznania, równości praw i obowiązków obywateli bez względu na stosunek do religii stanowi wielkie humanistyczne i trwałe osiągnięcie III RPj. Kościół jest z natury konserwatywny. Ze znacznym opóźnieniem dostosowuje się do zmieniającego się świata. Jakże często ludzkość szła do przodu, dokonywała postępowych przemian wbrew doktrynie Kościoła.
Młodość to nasz wielki narodowy kapitał. Zwracamy się do młodego pokolenia. Wasz kraj — to Polska. Wasz ustrój — to demokracja. Wasz czas — to początek XXI wieku. Dajcie ojczyźnie całą swą wiedzę, energię i zapał. Budujcie jej wielkość!
Droga przed nami trudna. Cele ambitne. Ale z pewnością do nich dojdziemy. To, co w tej sali uchwalimy — musi być wcielone w czyn!
Całość referatu, zadiustowana zgodnie z duchem epoki tutaj



Komentarze
Pokaż komentarze (2)