dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery
50
BLOG

Pielęgniarki i hieny - czyli nowe taśmy Renaty Beger

dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery Polityka Obserwuj notkę 10

Protestują pielęgniarki. Ale nie to jest w tym wszystkim najciekawsze. Najciekawsze jest to, co dzieje się wokół. Protestujące zablokowały jedną z głównych ulic południowego Śródmieścia Warszawy w szczycie popołudniowym i w nocy. Więc policja spowodowała odblokowanie drogi, żeby w szczycie porannym ludzie, którzy nic złego pielęgniarkom nie zrobiły, często popieraja ich protest, mogli dojechać na czas do pracy. Żadnym pałowaniem, żednymi armatkami, bez uzycia przymusu bezpośredniego.

I teraz się zaczyna hienoszał:

- TVN24 - przełączyło się na "tryb WTC" - nie wiadomo, które zdarzenie jest wazniejsze.

<>- gazeta.pl zamieszcza dramatyczne relacje ze "spychania" pielęgniarek

- Donald Tusk krytykuje polityków pdczepiających się pod pielęgniarki, po czym podczepia się pod pielęgniarki. Z ramienia PO posłanka Kopacz oraz zemsta na Warszawie za Jarosława Kaczyńskiego (Hanna Gronkiewicz-Waltz) pojawiają się u pielęgniarek - ta druga "jako gospodarz" Mnie się co prawda wydaje, ze "jako gospodarz" powinna raczej dbać aby rozkopane miasto mogło normalnie funkcjonować -ale ona, jak widać, inaczej widzi swoją rolę.

- Do pielęgniarek pielgrzymują komunistyczni politycy, którym akurat zaczął leżeć na sercu ciężki los służby zdrowia.

- Swoje, do tej pory szerzej nieznane osiągnięcia w dziedzinie poprawiania bytu pielęgniarek z czasów pełnienia funkcji ministra zdrowia,  postanowił zareklamować p.Balicki, który wespół z młodymi towarzyszami z Warszawy urządził konferencję prasową. Towarzysze wezwali warszawiaków do pomocy i wyrażania solidarności z pilelęgniarkami - ale - uwaga! - nie żeby pomóc w protescie, bo pielęgniarki sobie poradzą - ale żeby dokopać rządowi. Pewna młodzieńcza porywczość pana towarzysza rzuciła nieco światła na otoczenie tego procesu.

- media z Wiertniczej natychmiast podchwyciły wiadomości o górnikach, którzy wybierają sie aby wspomóc pielęgniarki. Gazeta.pl wywala to na czerwono jako główną wiadomość. Logiki tu nie widzę , bo o ile posłanie policji na pielęgniarki może być przez publiczność widziane nie za dobrze, ale już posłanie policji na górników z całą pewnością zyska poklask całej niegórniczej części społeczeństwa.

Kilka słów podsumowania nalezy poczynić, bo tutaj gołym okiem widać, że pielęgniarki mają odgrywać taką rolę, jakiej nie udało się odegrać tzw. taśmom Begerowej. Nieważne jak, na jakiej podstawie, nieważna skala protestu (obecnie pod KPRM znajduje się ok. 150 pielęgniarek i z połowa tego reporterów, wozów tranmisyjnych, samochodów redakcji itp.

-Ciekawe czemu akurat TA wczorajsza demonstracja to demonstracja pielęgniarek, nie lekarzy. Mówi się wśród strajkujących, że rząd celowo nie zamierza ustąpić żądaniom lekarzy, bo wie doskonale, że społeczeńtswo wierzy w różne rzeczy, ale na pewno nie w biednych lekarzy. Więc żadnej litości ani poparcia dla lekarzy nie można się spodziewać. Co inego pielęgniarki - kobiety, słaba płeć. Lekarz się wyzywi, lekarza nikomu nie będzie szkoda, a biedne pielęgniarki... Czy tu nie czuć trochę fachowej PR-owskiej ręki? 

-Ciekawe czemu pielęgniarkom, nauczycielom itp, itd dobrze się dzieje, kiedy rządzą komuniści, a źle się dzieje, kiedy akurat nie rządzą. Ostatni raz z powodu pielęgniarek Al. Ujazdowski omijać trzeba było też jakoś pod koniec czerwca, za rządów AWS.

-Przeciwstawia się "twardą rękę" rządzących wobec pielęgniarek (tzn, ze policja zepchnęła 150 osób z jezdni na chodnik dla odblokowania ruchu) ustępstwom wobec górników, którzy na ulicach stolicy protestowali troszkę mniej pokojowo. Mówiący o tym Donald Tusk ani słowem nie zająknał się, że wtedy ustąpił "nieustępliwy" marszałek sejmu Cimoszewicz oraz mniejszościowy rząd wspierany przez SLD i tzw. fekalia. Obecny rząd jedynie wycofali z Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie konstytucyjności przepchniętej pod pistoletem górniczym ustawy.

-Wyczuwa się atmsferę podobną, jak wtedy, kiedy w odpowiedzi na tzw. tasmy Beger powstawało "miasteczko namiotowe" - pod Sejmem. Wtedy była to jedna wielka tele-lipa. Niepomni tej kompromitacji dziennikarze oraz polityczne swawolne dyzie w rodzaju młodych towarzyszy tow. Balickiego usiłują teraz wzywac do tego samego - najpierw górników, potem pewnie całą resztę "ludzi rozumnych". Ponoć już zmierzają do Warszawy autokary pielęgniarek.

-Dołączyła się do tego wszystkiego Solidarność - z jednej strony trudno uwierzyć, żeby chcieli robić wbrew tym, którzy robią im na rekę, ale drugiej trzeba pamiętać, że komuniści w 1993 r. wygrali wybory po tym, jak zadziałała "Solidarność"

Ciekawe czy Rada Warszawy przeznaczy jakieś dodatkowe środki na zmywanie tych hektolitrów hipokryzji, jakie rozlewano dzisiaj po Alejach Ujazdowskich. Posadzki na Wiejskiej są na to impregnowane, ale czyasfalt w Alejach wytrzyma pielgrzymki hipokrytów w garniturach, chcacych kręcić antyrządowe lody na plecach pielęgniarskich fartuchów?

Gdyby ktoś coś, to zapraszam serdecznie https://twitter.com/Cytadela_WN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka