A PiS go zawiesza.
Chyba minister Fotyga będzie kiedyś sekretarzem generalnym ONZ. Albo przynajmniej NATO. I piszę to całkiem poważnie. No w końcu prezydent i premier nie mogą się aż tak bardzo rozmijać z rzeczywistością. I tak bardzo mylić. Nawet jeżeli poseł jest, za przeproszeniem "złogiem udeckim" i jako taki z urzędu ma mniej racji w sprawach międzynarodowych (jak zresztą wszystkich innych).
Mamy diament, który na naszych oczach zmienia się w brylant.
A jakby cieniasom z PO faktycznie zależało na pozbyciu się minister Fotygi, to zamiast organizować nagonkę na nią akurat teraz, mogliby siedzieć cicho albo gratulować razem z tow. Olejniczakiem. Bo najlepszym sposobem na utrzymanie ministra, który nawet u premiera (i to nie tylko Kaczyńskiego przeciez, każdego premiera) wydaje się tracić notowania, jest złożenie przez opozycję wniosku o wotum nieufności.
To są podstawowe sprawy.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)