Przyjdzie Kazia Szczuka, zrobi wykłady, towarzysze z SDPLu tez trochę mu poszkodzą, wierchuszka związkowa zaraz coś tam parafuje - i będzie po wszystkim.
A tu nie, wojewoda mazowiecki się odezwał i nakazał pani prezydent Warszawy, zeby przywróciła porządek w Al. Ujazdowskich. Więc tej tylko w to graj - i dalej płakać do kamer, ze "tymy ręcamy", spracowanymi z codziennym znoju nieradzenia sobie z problemami wielkiego miasta, każe jej wojewoda likwidować "czerwone miasteczko", dawniej pikietę pielęgniarek.
Dajcie sobie, panie wojewodo, na wstrzymanie - bo będziecie tam zaraz mieć tłumy "obrońców demokracji" i "europejskich standardów" - czyli 30 protestujacych i 10 ekip telewizyjnych i 80% czasu antenowego w TVN24 + naczalstwo lewicy i tzw. demokratów z troską zajeżdżające limuzynami po ładne fotki z siotrzyczkami, a wszyscy ogłoszą rewolucję przeciwko brunatnej władzy Kaczorów, które tłamszą wolność zgromadzeń jeszcze brutalniej niż w przypadku warszawskiej Schwulenparade sprzed paru lat.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)