dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery
20
BLOG

Prezio Superstar!

dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery Polityka Obserwuj notkę 3

Właśnie planowałem napisanie wielce poważnej analitycznej notki w której miałem się zastanawiać jaką strategię p. Kwaśniewski przyjmie podczas debaty z p. Tuskiem. Czy będzie kontynuował linię, jaką przyjął w wywiadzie dla Reutera - czyli promował PO-LiD i mamił Tuska poparciem w wyborach prezydenckich w 2010 roku. Czy może też będzie starał się zgodzić z Tuskiem tylko w jednym: PiS jest be, a cała reszta komunistów i PO dzieli (czyli linia SLD-owska: PO=PiS-bis). Aż tu nagle...

Tymczasem nagle okazało się, że może nie być tej debaty (na 99% - według b. wzoru apolitycznego i beztronnego urzędnika państwowego a obecnie kandydata do sejmu z listy komunistów p. Dubaniowskiego). I co pan Donald? Pan Donald charyzmatycznie, jak na lidera przystało zaczął uprzejmie prosić, żeby jednak p Kwaśniewski raczył się z nim zdebatować. Na każdych warunkach. W kontekście informacji z rana, kiedy to panu charyzmatycznemu Donaldowi został przez premiera wyznaczony termin drugiej debaty, a pan Donald obiecał, ze szybciej załatwi swoje sprawy na Śląsku i wróci do Warszawy, wyglądało to wręcz na robotę Ziobry - albo nawet Macierewicza, który mógł przecież znaleźć ową sławetną "teczkę w Moskwie" - innymi słowy tak czy owak p. Kwaśniewski został wprzęgnięty w robotę, w którą już na początku debatowania zaprojektował premier Kaczyński: zmarginalizować Tuska. Ostatecznie, jak się wydaje, p. Tusk zgodził się na wszystko, byle tylko z kimś w końcu podebatować - ale napocić się musiał tego dnia nieziemsko.

Ale mało tego. Okazało się, że to nie był koniec aktywności Twarzy Kampanii. W Szczecinie miała bowiem miejsce konwencja neo-PZPR-u. I Fakty TVN-owskie postanowiły poznęcać się nad mężem Jolanty od Eseldowców. Pokazały dość mętne wystąpienie pana prezydenta (czułem, że coś jest nie tak już widząc fragmenty wystąpienia godzine wcześniej), tłumaczenie tegoż, że to po lekach (czy na goleń - nie zapytano) i na koniec stanowcze zaprzeczenie tow. Napieralskiego, jakoby p. Kwaśniewski znajdował się w stanie nietrzeźwości, skwitowane gromkim śmiechem TVN-owskiego newsroomu (ten śmiech to mój kandydat do oskara telewizyjnego za ten rok).

A Fakty wypowiedziami - mętniejszymi i mniej mętnym - p. Kwaśniewskiego zilustrowało ze cztery materiały.

A Premier Kaczyński w czasie, gdy ten cyrk się toczył, otrzymał w prezencie całkiem sporego kaczora - nawet w Faktach prezentował się po prostu pozytywnie. Tak więc dzisiaj, jak widać, wszyscy - od Aleksandra Kwaśniewskiego, przez walterowską stację aż po charyzmatycznego lidera opozycji - pracowali w pocie czoła na sukces wyborczy Prawa i Sprawiedliwości.

Gdyby ktoś coś, to zapraszam serdecznie https://twitter.com/Cytadela_WN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka