Opróżniona, plastikowa Anna pustki nie czuje.
Ja, tak. (Choć we mnie jest 70% płynu)
Puste butelki wylewające się z przepełnionego śmietnika
po upalnym dniu, są jak żony zostawione dla kochanek.
Butelka kolekcjonerska jest jak żona umieszczona w złotej klatce.
Żona z depresją - butelka z toksycznym płynem. Problem z rewitalizacją.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)