0 obserwujących
1 notka
543 odsłony
  510   2

Bułgarski wilk w owczej skórze: jak Emilian Gebrew handlował nielegalną bronią w Europie

Witam. Chciałbym podzielić się nietypowym punktem widzenia, o którym wiele dziennikarzy nie chcą mówić i tym bardziej pisać. Jestem młodym politologiem z Czech, więc piszę tutaj wykorzystując pseudo. Rozmawiałem w swoim kraju z kilkoma przedstawicielami różnych politycznych partii, dziennikarzami. Wszyscy mówią, że taki punkt widzenia teraz jest bardzo niewygodnym.
No cóż. Mam wolny czas, lubię Polskę , uwielbiam polski język – więc czemu b nie podzielić się z wami tą informacją?:)
Dla mnie to pięknie doświadczenie, dla was możliwość przeczytać coś nowego.
Będzie ciekawe:)

image

W 2001 roku służba celna  USA zatrzymała statek, który przewoził 30 mln nabojów do АК-47. Ładunek należał do znanego bułgarskiego handlarza bronią E. Gebrewowa i był przeznaczony odbiorcom w Nikaragui, gdzie wtenczas odbywały się wybory prezydenckie. Wkrótce Emilianowi Gebrewowi udało się porozumieć z amerykańskimi władzami i zwolnić zatrzymany statek. Więcej tego, pan Gebrew został aktywnym pośrednikiem w międzynarodowym handlu amunicją i ekwipunkiem, we którym brali udział pewni przedstawicieli NATO i UE.

I do pewnego momentu, nie zważając na korupcyjne skandale, kompania E. Gebrewa aktywnie eksportowała broń prozachodnim siłom w Północnej Afryce, Łacińskiej Ameryce, na Bliskim Wschodzie. Być może, właśnie w tym kryje się klucz do odgadnięcia, dlaczego Е. Gebrew dotychczas znajduje się na wolności.

„Domek z kart” pana Gebrewa

Kariera Еmilianа Gebrewa zaczęła się w bułgarskiej państwowej kompanii zbrojeniowej Kintex. W 1992 roku, Gebrew założył własną firmę ЕМCО. Przy wsparciu bułgarskiego premiera Bojko Borisowa, Gebrew otrzymał do swojego rozporządzenia bułgarskie porty w Burgasie i Warnie, a także duże wojskowe lotnisko Hrabiego Ignatiewa. Przez te węzły logistyczne kompania EMCO zaczęła sprzedawać broń, tanio zakupioną w państwach Południowo-wschodniej Europy i byłych republikach radzieckich, do różnych regionów świata mających niestabilną sytuację polityczną. Oczywiście, pan Gebrew nie mógł kręcić interes tak długo, nie mając wsparcia ze strony służb specjalnych i polityków zainteresowanych krajów.


image

Handlarz bronią Е. Gebrew i premier Bułgarii B. Borisow

Tym więcej, że większość pieniędzy Gebrew zarabiał na korupcyjnych schematach. Pierwszy wielki skandal z Gebrewem wybuchł w 2006 roku, kiedy władza Macedonii zatrzymała trzy bułgarskie ciężarówki z kaemami Mg-3 i miotaczami min M-43, pochodzących z miejscowej bazy wojskowej.

Uzbrojenie, zakupione nielegalnie z wielkim dyskontem przedstawicielami Gebrewa, przeznaczało się dla eksportu przez Bułgarię do trzeciego kraju. W końcu, kontrakt z Gebrewym został rozerwany, ale nie zważając na to, «trotylowy baron» biznes nie zostawił: niezadowolenie klientów niskogatunkowym towarem, oraz pragnienie konkurentów «posunąć» Gebrewa często doprowadzało do konfliktów, zagrożeń fizycznej rozprawy, skandali i nawet zamachów. «Trotylowy baron» zawsze odpowiadał gwałtem na gwałt.

W wyniku, w roku 2017 Emilian Gebrew razem z synem Christo został oskarżony o stworzeniu zorganizowanego przestępczego syndykatu, zamieszanego do prania pieniędzy. W lipcu tegoż roku licencja firmy EMCO została wstrzymana po ujawnionych komisją naruszeniach, w tym zasad przechowywania, oraz wymagań do bezpieczeństwa obiektów, przeznaczonych dla handlu bronią i amunicją.

W tymże roku Departament Stanu Stanów Zjednoczonych po zwycięstwie republikanów na czele z D. Trumpom wniósł EMCO do czarnej listy firm, którym zabroniono handlować z Amerykanami. Gebrew, który miał już dawno siedzieć za kratami, spróbował schować się w cieniu i naprawić reputację dobroczynną działalnością. Jednak strata wsparcia z boku Waszyngtonu wpłynęła na firmę maksymalne negatywnie.

image


Dochód kompanii EMCO
2016-2019

W 2019 roku bułgarska prokuratura odnowiła sprawę karną wobec Gebrewa, w ramach której Komisja antykorupcyjna (The Anti-Corruption Commission for Illegal Assets Forfeiture) wymagała skonfiskować aktywy rodziny przedsiębiorcy. A już tego roku Czechy przeprowadzili nowe śledztwo ws. eksplozji w magazynie amunicji w Vrběticach.

Nikt o tym nie mówi, ale w wyniku wybuchów, «trotylowy baron» został zmuszony do uznania, tego, czemu we wszelki sposób zaprzeczał: na czeskim obiekcie znajdował się jego towar, przeznaczony dla Ukrainy, która ma konflikt zbrojny na Donbasie. Mimo to, że eksplozje i pożary na wojskowych magazynach, niestety, nie są rzadkością i odbywają się zazwyczaj zza nieprzestrzegania regulaminu bezpieczeństwa, Bułgaria w ślad za Czechami odnowiła sprawę o incydentach 2014 i 2015, związanych z Gebrewowym.

Zrozumiałe, że na to są przyczyny: jak wszyscy już wiedzą, ten wybuch może mieć rosyjski ślad. Przynajmniej, taka wersja teraz jest główną. Jednak, jak umówiliśmy wcześniej, otwieramy inne drzwi z nietypową informacją, o której nikt nie napiszę. Ciekawe, że kompania EMCO pośpieszyła obalić informację bułgarskiej prokuratury o jakimkolwiek związku z incydentem. Czy uratują «trotylowego barona» jego opiekunowie? Trzeba poczekać na publiczną wersję wyników śledztwa.

Dzięki zezwoleniu i protekcji ze strony polityków, Gebrew przetworzył Wschodnią Europę na punkt przeładunkowy handlu bronią

Eksplozje na magazynach broni w Czechach, gdzie znajdował się towar firmy Gebrewa, rzeczywiście wywołują dużo pytań. Przede wszystkim, do miejscowej władzy. Jak nielegalny obieg broni i amunicji został możliwym na terytorium europejskiego państwa i dlaczego rząd nie znajdował się w stanie zapewnić bezpieczeństwo obiektów?

Wiadomo, że Gebrew znajdując się pod presją na ojczyźnie, jak z boku oszukanych konkurentów, tak i bułgarskiego rządu, przeniósł swój biznes do Czech. Również wiadomo, że zrobił on to nie bez uczestnictwa Stanów: broni potrzebowali proamerykańskie siły w Libii, Syrii, Sudanie i Centralnej Afryce. Wygląda na to, że czeski rząd nadał Gebrewowi możliwość wykorzystywać miejscowe obiekty dla przechowywania i załadowania towarów.

W wyniku, Czechy, jak przedtem Bułgaria, zostali hub’em nielegalnego obiegu broni i amunicji.

W tych warunkach próba czeskiej władzy uniknąć odpowiedzialności za organizację przestępczego syndykatu, prowadzącego niekontrolowany obrót broni (łamiąc prawo międzynarodowe) wygląda żałosne.

Nikt nie zaprzecza, że medal zawsze ma co najmniej dwie strony (a w tym wypadku prawdopodobnie więcej), ale dlaczego wszyscy piszą tylko pro jedną, zapominając drugą?

Dzięki za uwagę!

P.S. Dodatkowe linki w języku bułgarskim(cyrylica)
https://frognews.bg/biznes-turisam/emiliian-gebrev-darjavata-vleze-drehite-viafot.html
https://fakti.bg/krimi/179902-prokuraturata-i-dans-proveravat-dogovori-za-57-mln-evro-svarzani-s-kinteks-ead
https://uniconbg.com/post/1286-kinteks-iztochvan-bezmilostno-ot-skandalen-biznesmen.html
https://www.actualno.com/crime/sobstvenikyt-na-emko-emilijan-gebrev-troven-s-novichok-news_720751.html

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka