Panie Michale,
żadne instynkty nie są dobre, ani złe. Sa naturalne. Ale człowiek całe życie walczy z naturą, aby ta poddała się jego woli. To instynkty mają służyć Tobie a nie Ty im.
Michał... świadomie wybrany seks bez zobowiązań nie szkodzący nikomu? Pierdoły. W czasie seksy następuje ekspolzja oksytocyny hormonu odpowiadającego za przywiązanie. I co zaraz potem mykasz do domku i nawet nie pamiętasz imienia? Należy się nad tym porządnie zastanowić, zanim pójdziesz z kimś do łóżka. Nie ma odwrotu, to nie jest zabawa. Jak sklejasz sobie palce klejem i rozklejasz to część nasktórka zostaję ciągle na tym drugim palcu. Coś tracisz, coś rozrywasz. Dzieci jak najwięcej? Owszem. Ale znowu nie tak jak zachęca Cię natura, tylko tak jak powinno być:
Facet: naturalnie predysponowany, żeby roznosić swoje nasienie jak najdalej, ale również do tego, żeby wariować na punkcie wierności najlepszej puli genów jaką wybrał dla swoich dzieci.
Kobieta: szukająca tego jedynego, który zaopiekuję się nią wtedy, kiedy będzie podejmwoała wysiłek ewolucyjne donoszenie i wychowanie dziecka, a jednocześnie nie zawsze wybierająca właśnie niego na geny jakie chce przedłużyć.
Przelużenie gatunku to najważniejsze, najsilniejsze i najbardziej skomplikowane nasze zadanie na ziemi.
Skoro jest takie ważne to zaczniń kurde przywiązywać do tego wagę! Jeszcze raz to nie żadna pieprzona zabawa.
Naprawdę myślisz, że kobieta świadomie i dobrowolnie wybierze seks bez zobowiązań? Że mimo, żę to zrobi będzie do tego przekonana? Że po porstu nie uzna tego za zło konieczne? Za poświęcenie? Seks bez zobowiązań to zawsze wymysł nacików facetów na kobiety. Ich egoizm. I znowu wybierasz swoją chcice, zamiast zaopiekować się kobietą. Nie jesteś facetem tylko kluchą.
Łączenie się w pary na całe życie nie jest atrybutem zwierząt, tylko ludzi. I dobrze wiesz, że pedałowanie wśród zwierząt to margines marginesu.
W małżeństwie nie chodzi o doktrynę, tylko o przyzwoitość. I o miłość. Mężczyzna troszczy się o kobietę, kobieta wspiera mężczyznę. Ich miłość jest spełniona bo płodna. Małżeństwo jest wszędzie i było od zawsze. Długo przed katolicyzmem.
I mam pozwolić grzeszyć mojemu bratu? Katolicy mają misje naweracać, więc wybacz nei będe tolerował grzechu? Współczuję Ci, że nie potrafisz zrozumieć jak pusta jest ta uśmiechnięta twarz i jak zdziwiona będzie po śmierci.
24
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (3)