Aguirra Aguirra
26
BLOG

Rocznicowe radosci i smutki.

Aguirra Aguirra Polityka Obserwuj notkę 1

Duza przyjemnosc zrobil mi wreszcie prezydent perejro-kaczynski. Nie pojawiajac sie w Berlinie posrod normalnych, swietujacych  ludzi.I posrod politykow.

Dzieki czemu mitomania, zapyzialosc, barbarzynstwo, brak kultury oraz pszenno-buraczana topornosc w wykonaniu zaangazowanego aktywu lumpenproletariackiego byly marginalnymi cechami. Ceszy mnie rowniez to, iz  podczas 'zyz(ak)owatego' swietowania podobnych rocznic przez piSolidarnosc z udzialem wszystkich prominentnych a plugawo oslawionych postaci IVtej (czy ktorejs tam kolejnej) RP  te cechy az kipia i beda kipialy. Rowniez dzieki udzialowi braci-prezydent  perejro-kaczynskich. Przyznacie chyba, ze przewracajacy kostke domina dwaj niewysocy bracia to widok rownie oczywisty na takich obchodach co niesmaczny i smieszny. Zreszta w najswiezszych tekstach salonowych mozna probki 'kreatywnej' historii rowniez spotkac.

Smutne jest to, ze mimo uplywu lat, niewiele udalo sie nam zblizyc do zachodniej Europy. Moze w gospodarce nie wyglada to jeszcze (wbrew pozorom i mimo wszystko) najgozej. Ale organizacja i filozofia funkcjonowania panstwa nie zmienila sie prawie nic. Wyjawszy odrzucenie, obecnych i obowiazujacych wszedzie partyjych dekoracji 'jedynej slusznej' niegdys partii. Na ich miejscu udalo sie zreszta wepchnac sporo nowych, ale za to'jedynie slusznych' fundamentalnych, katolickich norm wedlug estetyki rydzykowej czyli slepego zaulka ewolucji mysli I. de Torquemady.

Ale najwazniejsze jest to, ze panstwo nadal ma pzoycje dominujaca nad kazdym obywatelem z osobna. W dalszym ciagu panstwo to tylko jego urzednicy i funkcjonariusze. Niezaleznie od tego jacy by nie byli glupi, niekompetentni i niewykwalifikowani. W najmniejszym nawet stopniu nie udalo sie zniesc dysproporcji w prawach miedzy zwyklym obywatelem a panstwem. Polityka realnego 'equality', 'equal rights'  dla wszystkich w stosunkach z urzednikami (czyli panstwem?!) nie pojawia sie nawet na najdalszych horyzontach zamierzen nawy panstwowej. 

I to tylko dlatego, ze rodzime kmiotki (kmiotowaci politycy?) tak wlasnie wyobrazaja sobie nowoczesny i wspolczesny swiat: jednostce trzeba stworzyc scisle ograniczony zniwno-omlotowym katolicyczmem swiat,  wolnosc jednostki w tych ramach musi byc kontrolowana stale i bez wzgledu na koszty. Wszak jednostka nie jest zadna wartoscia. Ta wartoscia jest panstwo.

No chyba, ze urzednik spotka jakiegos nowobogackiego cwoka od automatow do gier. Albo troglodyte-prezesa klubu sportowego, w ktorym ten pierze brudne pieniadza. ...... W takiej sytuacji urzednik czy panstwo sa w stanie sie dogadac z tym szczegolnym obywatelem.

Aguirra
O mnie Aguirra

myślący

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka