Cóż to za logika każe skladke nazywac haraczem?
Jaka logika nakazuje krytykować teściów za to, że oczekują emerytury po przepracowaniu kilkudziesięciu lat.
A jednocześnie pozwala bezkrytycznie domagać się tych emerytur dla siebie albo dla sojuszników politycznych?Nawet tych chwilowych. I to o kilkanaście lat wcześniej? Co to za logika, która z powodu trwającego zauroczenia perejro i bratem pozwala obarczać całą winą aktualnie rządzących? Którzy chcą w miejsce rakordu świata w obniżaniu wieku emerytalnego (nie do uniknięcia zresztą przez pewien czas) wprowadzić sensowne zasady uzyskiwania emerytur, po to między innymi, żeby potomek-troglodyta i potomek-ćwok aktualnie zrzucających się na składkę (czyli haracz według half wit fym) nie gnębił ich ponad miarę sugestiami, że za nich płaci. Jeśli wbrew tutejszej statystyce uda im się dożyć do późnego wieku.
Co do tego, że będzie ich gnębił, nie mam wątpliwości - ta część populacji tak pojmuje zasadę solidaryzmu
i solidarności społecznej.
Zdaje się, że logika niearystotelesowska. Niektórzy nazywają ten sposób rozumowania(?) logiką Kalego. Ja wolę ją nazywać kołchozową, bo: po pierwsze określenie to wskazuje na pochodzenie tej metody a po drugie wskazuje na kulturalne odniesienia i matecznik nią się posługujących. Jedno nie ulega wątpliwości: metoda ta jest simply pointless ( absolutely free of mind ?)czyli to po prostu stek bzdur i bełkot.
Jako antidotum na tę daleki od cywilizacji łacińskiej sposób wnioskowania, połączony na dodatek z lekcją normalności i logiki arystotelesowskiej zalecam poszukiwanie 55 mld GBP, które ponad wszelką wątpliwość wyparowały z giełdy londyńskiej w ciągu jednej sesji 16 pażdziernika 2008 tj.bieżacego roku. Już dziś nie mogę się doczekać efektów i spustoszenia jakie wywoła to zadanie w niewprawionych
i niewygimnastykowanych mózgach adrsatów tego zadania. O ile oczywiście nie są oni absolutely free of mind (or brain).
66
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)