Dziś w nocy odszedł mój jeden z najlepszych przyjaciół osierocił swoją siostrę którą sie opiekował całe swe krótkie zycie. Bardzo go kochałem odkąd sie pojawił w naszym życiu. Tak teraz ktoś pewnie pomyśli że jestem gej. Nie, nie jestem. Straciłem wiernego towarzysza, który jak mi było smutno pomagał mi się rozweselić. Kropek przyjacielu w jednej chwili odebrano ci wszystkie 9 żywotów, a ja nie mogłem sie nawet z tobą pożegnać. Brak mi ciebie będzie strasznie ale mam nadzieje że tam gdzie trafiłeś jest ci teraz lepiej. Trafiłeś do raju a ja zostałem tu w tym piekle.
Korpeczku kochany jak mi ciebie brakuje teraz, chciałbym odwrócić to jak cie wcześniej potraktowałem dałem jeść i wypuściłem na pole bo chciałeś sobie z kotkami pobiegać, a ja byłem zły że narobiłeś mi na chodnik. Strasznie zakurzony byłeś i wesoły takiego cie zapamiętam, zapamiętam cie także jako opiekuńczego i wesołego przyjaciela. Fela sie dziś znalazła pewnie dlatego ciebie nie ma bo przeprowadzałeś siostre przez drogę ona zdążyła a ty nie.
Żegnaj przyjacielu



Komentarze
Pokaż komentarze (14)