Moja podroż zaczęła się 33 lata temu. Urodziłem się miałem swój środek lokomocji i korzystałem z niego ile mogłem. Z tego ów środka lokomocji rozglądałem się i podziwiałem świat który mnie otaczał. Czerpałem garściami, wszystkimi zmysłami wiedzę. Moja prawdziwa dusza podróżnika wyrwała się na wolność wraz z pierwszymi krokami. Wszędzie mnie było pełno. Rosłem badałem, pytałem aż poszedłem do szkoły. W szkole w klasie pierwszej miałem około 4 km do pokonania więc moi rodzice mnie odwozili do szkoły. Któregoś pięknego dnia była awaria rurociągu i woda lała się strumieniami nie było przejazdu więc mój Tata musiał jechać objazdem. Spowodowało to we mnie chęć do podróżowania. Wsiadłem do autobusu i jakimś cudem moja pierwsza styczność z MPK Kraków okazała sie droga do celu dojechałem i dotarłem do domu. Nabawiłem przy tym wielu stresów moim rodzicom. Dziś dalej mam dusze do podróżowania. Moja podróż będzie moją ostatnią szykuje sie do niej od dłuższego czasu. Mam już bilet kupiony w jedną stronę. Na miejsce zaniosą mnie w specjalnym pojemniku. Zanim mnie tam złożą śpiącego rozpocznę swoją podróż. Mam już wszystko przygotowane, spakowałem wszystko w jeden worek. Moje całe życie i troski. Napisałem list do ukochanych. Nie poszedłem jeszcze na pocztę. Listy zaadresowane czekają ze znaczkami aż przyjdzie czas na wyprawę. Nic mnie już nie trzyma w domu no może poza Mamą i córką oraz jeszcze ukochaną. Dlatego ciągle przebukowuję bilet. Leki czekają na mnie codziennie sprawdzam czy mam ich wystarczającą ilość. Nie wiem jak długo pociągnę ale pewnie już rogaty czeka i cieszy się na kolejnego podróżnika. Jednego sie boje że jak zacznę podróż swą to spotkam wszystkich bliskich i jak ja im spojrzę w oczy kiedy to będą mnie odprowadzali na stacje piekło. Moja podróż trwa i nigdy sie nie skończy, ale nikt jeszcze z tamtych stron gdzie sie wybieram nie powrócił.
Nie bójcie sie nie dziś i nie w przyszłym tygodniu mam jeszcze kilka spraw do załatwienia przed podróżą
Pozdrawiam i jeszcze sie pomęczycie ze mną
Człowieczek.pl
101
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze