Może już ktoś na ten temat pisał. Nie śledziłem tego w salonie. Jednak tekst we Wprost dosyć mnie zbulwersował....
http://www.wprost.pl/ar/?O=107337
"62 tys. zł zadośćuczynienia za niesłuszne aresztowanie dla Adama R. i 56 tys. zł dla Marka P., których prokuratura oskarżyła o napad na hurtownię Makro w Zabrzu, zasądził w poniedziałek Sąd Okręgowy w Gliwicach.
Mężczyźni, uniewinnieni przez sąd, domagali się po 500 tys. zł. Obaj spędzili w areszcie ponad 2,5 roku pod zarzutem dokonania "śląskiego skoku stulecia". W kwietniu 1999 r. ze skarbca hurtowni Makro Cash and Carry w Zabrzu skradziono ponad 1,3 mln zł."
Faktycznie, przyzwyczailiśmy się do tego, że sądom ciężko jest zasądzić wysokie odszkodowania. Nie wiem, czy działąją tutaj jakieś wytyczne ministra by oszczędzać budżet państwa, czy też działą tu bezinteresowna zawiść sędziów.
Tego typu odzszkodowanie to kpina. Wszyscy trzej poszkodowani powinni pisać skargi do Trybunału Sprawiedliwości oraz do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - bo ich prawa także były tu naruszone.
I mam nadzieję, że to zrobią i coś się wreszcie zmieni w tej kwestii.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)