Sanitariuszka z oddzialu Lupaszki ,17-letnia Danusia Siedzikowna ps."Inka", zostala zamordowana w 46r w Gdansku przez UB. Mimo ciezkiego brutalnego sledztwa,ktore trwalo miesiac , nikogo nie wydala, nie napisala prosby o ulaskawienie do Bieruta, nawet nie pozwolila zawiazac sobie oczu przed egzekucja.Ostatnimi jej slowami byly: "Niech zyje Polska!", "Niech zyje Lupaszko"! Babci kazala przekazac ,ze "...zachowalam sie jak trzeba".
Jej kat-prokurator zyje prawdopodobnie do dzisiaj /w 2011 jeszcze zyl i udawal ofiare systemu, ze byl przypadkiem w zastepstwie,choc w ten dzien, kiedy skazal nieletnia dziewczyne na kare smierci,wydal w sumie trzy KS-y./ .Nie poniosl kary, jak prawdopodobnie zaden stalinowski prokurator w III RP.
Jutro odsloniecie pomnika w Krakowie. /Zobaczcie linki/


Komentarze
Pokaż komentarze (40)