41 obserwujących
105 notek
116k odsłon
  694   0

Leśne drogi: ziemia, woda, trawa (Bandrów)

Nauczyłem się zgrywać z komórki na komputer zdjęcia. Robiłem je od stycznia i pod koniec roku zrobię przegląd pod chwytliwym hasłem "pamięć komórki".

Tutaj się skupię na obrazkach powstałych ponad miesiąc temu podczas wakacyjnego spaceru leśną drogą na północ od Bandrowa Narodowego.

Inaczej niż w poprzednim odcinku o Jureczkowej nie będzie tu panoramicznych widoków tej okolicy. Najdalszy widok jest taki

 

Czyli: kałuże, błoto, chwasty.

Chyba że ktoś spojrzy w lustro wody i dojrzy blady zarys obłoczków na niebie.

 

Powiecie – cóż to za kaniony odkryto pod Bandrowem? Jaka to nieburzliwa wprawdzie, lecz bogata geologia się odsłania na przekroju brzegu? Co za rzeka kanion ten wyryła i nurt w nim toczy, a toń tych wód odbija niebo aż?

Jakie się nad nią przewieszają drzewa i odbijają jak w lustrze czysto, że policzysz listki?


 

Nurt spokojny, ale to cicha woda:

 

Nawet nad małą wodą jest jednak na czym zaczepić oko:


 

Zwłaszcza gdy spotykamy znajome główki:


 

Znajome dla tych co nie wagarowali gdy się mówiło o bodziszkach łąkowych w Jureczkowej. 

 

Niestety tuż za łagodnym zakolem nurt naszej rzeczki nagle się urywa... Nie, on zmienia się wprost w rzekę trawy, która się wszak nie wzięła znikąd



 

Trawa z wodą potrafią zajmować zgodnie jedno koryto


 

A kiedy woda je opuszcza, koryto nie zostaje puste.


 

Nie była ci to żadna rzeczka, he he, tylko koleina ciężkiego traktora, ale przecież... Nieduży strumyk spływał jednak też z tego pagórka, sączył się wzdłuż leśnej drogi. Mało go było widać zza gęstych chaszczy skrzypów, gencjan i tłumu innych.

 

Tylko go było słychać na zakrętach i uskokach. Miejscami się odsłaniał.


 

Ale nawet wtedy nie był tak ładną rzeczką jak tamten, który nią wcale nie był:

 

 

Prawda? Był czy nie był?

 

© Andrzej Dąbrówka

 

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale