41 obserwujących
105 notek
117k odsłon
  514   0

Teraz tu gdzieś pod śniegiem

 


Widać kawałek chyba

martwej łodygi

matki przewieszonej

 

 

Jak tam małemu teraz w niewidzialnym świecie?

Czy trzyma pion choć chłód go wszędolotny

omiatał aż zasypał?

Czy tak dorówna róży  – żywa przestała powódź?

Czy dotrzyma kroku biało-rumianemu

ciemiernikowi, który podzielił teraz

jego los w podśnieżu

lecz chytrze głębiej się przyczaił?


 

Czy najpierw mróz mu strącił wystającą główkę

ściął szyję i przewrócił malca?

 

Może ten mróz nie był tak żarłoczny?

Nie wszystko zjadł co mu pozostawiono


– więc może go oszczędził?

 


 

II

 

Nie wiemy jak tam jest

Nie wiemy jak to było

 

Sczernienie innych główek groźnie wróży


 

Wprawdzie różany pąk się nosi nieugięcie


– lecz od miesiąca ani drgnął

i już się nie rozwinie

 

Tak samo młode klematisa

już się nie zestarzeją


 

i nie dodadzą nawet plamki

zbarwienia jaką daje stary


 

Podda się też odętka

chociaż otula pąki jeszcze różowawe


 

Zaś starsza pani róża

tuż przed końcem

dyskretna się ulotni


 


 

III

 

Ten który wątpił w jego siłę

dzień wcześniej współczuł mu

wzywał imienia jego zmyślnych sióstr

nazajutrz miał jak wryty stanąć

chociaż padało i niósł do samochodu

walizki przed podróżą

 

Bo oto mimo zimnej mżawki

tam w pobliżu róży


Mały szeroko rozwarł

magiczną latarenkę

rozpostarł płachetki płatków

ciut ponaddzierane


 

Ale porządnie stało to co miało stać

postacie podest palisada


 

A najważniejsze że się dało

włączyć generator

i reflektor świecił

 



 

IV

 

Nie wiemy jednak jak to było potem

gdy przybierał śnieg

i gdy zatapiał wszystko bliżej ziemi

 

Nie wiemy jak tam jest

w podśnieżnym świecie

 

I znów są górą ci, co jeszcze mogą fruwać

nie zakopani do połowy w ziemię


 

 © A. Dąbrówka

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale