41 obserwujących
105 notek
117k odsłon
  1008   0

Powiew czegoś


 

Niech nie osądza nikt, i nie rozdziela

niczego oko gdyż samo widzi tyle co pomieści


 

Że oto cicho rozdmuchnięte poznikały górki

krainy i teatry z pełnymi obsadami


 

Jak zmyte pozmywane maski małych umęczonych mimów

zmieniają się w skupione oczy widzące pół wszystkiego


 

a czasem prawie wszystko



 

A gdy nie wszystko

– to przynajmniej wiele razy


 

Jedną tylko co prawda stronę rzeczy widzą

i tyle pokazują


– lecz ją pomnożą i bezbłędnie odrysują

proste kąty


 

Co najważniejsze zaś, dostrzegą w oku

swym nie tylko źdźbła


ale i belki, no bo całe sosny

 


 

 

Ruch przetapiania szklanych gór

(czy nie od środka idzie ich gorąco?)

zamków

bram

lodokapów




Przewalczył  ten i ów Syzyf

nawałę która

go przykrywała


 

A gdy pokapał zwykły deszcz

same się odsłoniły stałe lądy

nie całe pogrążone we śnie


 

 

 

 

Jeszcze niedawno zgięte aż do ziemi

łodygi podnoszą w górę pąki


 

Ponad resztkami śniegu

zielony mosteczek

ugina się


 

i też zielona łąka już ze znanym starym


młodym przebiśniegiem


 

 

 

 

 

© A. Dąbrówka

Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale