dabrowski.eblog.pl dabrowski.eblog.pl
30
BLOG

Eurowizja z atakami prawicy

dabrowski.eblog.pl dabrowski.eblog.pl Polityka Obserwuj notkę 1

53 Festiwal eurowizji zagrożony! Radykalno prawicowe serbskie organizacje zapowiadają bojkot największego przedsięwzięcia muzyczno-medialnego w ich kraju od wielu lat. Decyzję taką podjęto szczególnie po światowym poparciu Niepodległości Kosowa – kolebki, jak uważają Serbowie ich ziem.

Znając waleczność mieszkańców Belgradu wiemy, że bojkot będzie mógł zamienić się w potok krwi. Sami liderzy prawicowych ugrupowań nie kryją, że osoby szczególnie kojarzone jako geje i lesbijki będą mocno zagrożone. Planuje się ataki na „gejowską młodzież”, która jak podaje internetowa serbska gazeta „Alo” szykuje się na Eurowizję z całej europy. Pierwsze ataki mają się odbyć już podczas pierwszego półfinału 20 maja. Gala finałowa ma odbyć się 24 maja i będzie transmitowana przez prawie wszystkie państwowe stację publiczne w europie oraz czas antenowy rezerwują stacje poza europy. Według przywódców organizacji rewolucyjnych (nietolerancyjnych poglądów ogólnoświatowych) taka masowa impreza muzyczna, jak Eurowizja to dobry moment na pokazanie światu niezadowolenia społecznego, jakie ma miejsce obecnie w Serbii. Chcą w ten sposób dać znać, że nie potrzebują ingerencji w ich wewnętrzne narodowe sprawy. Obecnie w kraju gospodarza eurowizji odbywa się akcja reklamująca protestów namawiająca do udziału w fali protestów eurowizji. Wmawia się wszystkim mieszkańcom, iż jest to kolejna napaść na suwerenność kraju Serbskiego.

   Polskę będzie reprezentować Isis Gee, w piosence: For Life. Jednak obecnie nie jesteśmy jeszcze pewni, że wystąpimy w finale, ponieważ najpierw musimy przejść drogę po przez półfinały. W pierwszym półfinale walkę stoczymy z 17 artystami, z następujących państw: Andora, Azerbejdżanu, Estonii, Słowenii, Norwegii, Mołdawii, Rumunii, a także następnie z wokalistami reprezentującymi Irlandię, Izrael, Grecję oraz Finlandię, Bośnię i Hercegowinę, Czarnogórę i Holandię, Armenię, Rosję, Belgię. Prawo do głosowania, w tych eliminacjach do finału będą mieli obywatele Niemiec i Hiszpanii posiadających telefon w sieci krajowego operatora. Polacy nie mogą niestety brać udziału w głosowaniach półfinałowych. Dalszych procedur związanych z zabawą nie będę opisywał, ponieważ większość naszych rodaków doskonale zna regulamin „Eurowizji”. Polska, w tym wyśmienitym muzycznym konkursie bierze udział już od 1994 roku, gdzie wówczas Edyta Górniak w polskim debiucie wywalczyła, aż drugie miejsce z piosenką „To nie ja”. Najgorsze miejsce w finale uzyskaliśmy w 2001 roku, gdzie nasz kraj reprezentował „Piasek”. W finale prezentowaliśmy się tylko dziewięć razy. Według mnie w tym czasie najlepszą piosenką był utwór zespołu Ich Troje, który śpiewał piosenkę związaną z powiększaniem się wspólnoty europejskiej. Polska wówczas wchodziła do struktury unii. Jednak troszkę polityczna piosenka nie znalazła uznania wśród wschodnich włodarzy trzymających i rozdzielających punktów. Jednak i tak udało się uzyskać w historii Polski w Eurowizji drugi najlepszy wynik. Z 90-cioma głosami polska zajęła siódme miejsce. Wszyscy liczyli, że za rok będzie już tylko lepiej, ale wyśmienity zespół „Blue cafe”, który wygrywał wszystkie polskie notowania muzyczne nie dał znowu rady, z elitą państw Bałkańskich.

   W Polsce jak i na świecie, zaczęto zastanawiać się nad sensem tego muzycznego turnieju. Tematem debaty była zbytnia rola w turnieju popierających siebie państw. W konkursie przestała się liczyć jakość wykonanej piosenki. Bałkańskie państwa zaczęły głosować zawsze na swych sąsiadów, co w konsekwencji dawało dzielenie się punktami miedzy danymi krajami. Myślę, że po tym specyficznym ze względu na sytuację polityczną wewnątrz kraju, o konkursie w europie pojawią się nowe debaty nad sensem jego dalszej organizacji.

   Jednak osobiście myślę, że „Eurowizja” to świetny projekt ogólnoeuropejski. Dzięki takiemu konkursowi można promować nie zawsze znanych nowych wokalistów oraz zespoły krajowe na świecie. Oprócz załóg muzycznych można również promować na świecie kraje, które biorą udział w konkursie, ukazując kulturę i niespotykane miejsca ich krajów na ziemi. Szkoda tylko, że cały smak imprezy (święta muzycznego) muszą psuć organizacje i osoby, które chcą się promować siebie samego jak i ich specyficzne poglądy, w sposób niechlubny. Mam nadzieję, że wybór najlepszej piosenki na tego rocznym festiwalu „Eurowizji” będzie przebiegał jednak w warunkach pokojowych. Chociaż znane jest powiedzenie: „nadzieja jest matką głupich” ale jest także : „muzyka łagodzi obyczaje”.

 

Wiecej o mnie na www. dabrowski.eblog.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka