Morawiecki zapowiada rezygnację z funkcji szefa EKR
Były premier Mateusz Morawiecki poinformował w poniedziałek w Kanale Zero, że zamierza zrezygnować z funkcji przewodniczącego Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR). Według polityka stanowisko to jest przypisane przedstawicielowi drugiej największej delegacji narodowej w grupie.
– Zamierzam złożyć rezygnację z partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Ta funkcja jest przypisana do drugiej największej delegacji krajowej w europarlamencie, więc w obliczu odejścia z PiS warto w takiej sytuacji zachować się honorowo – przyznał Morawiecki w wywiadzie.
Były premier zapewnił, że nie zamierza zwlekać z decyzją. – Zrobię to nawet bardzo szybko – zapowiedział. Pozostawił jednak furtkę do zmiany stanowiska - ale tylko wtedy, gdy pozostali członkowie EKR poproszą go o dalsze pełnienie funkcji.
Morawiecki odpowiada na zarzuty dotyczące środków EKR
Podczas rozmowy były premier odniósł się także do pojawiających się zarzutów, jakoby wykorzystywał środki Europejskich Konserwatystów i Reformatorów do prowadzenia działalności politycznej w Polsce. – Bardziej krewcy z intrygantów dokładają zarzut, że ja mogłem korzystać z tych środków. Pełne władztwo nad tymi środkami ma Jarosław Kaczyński. Podkreślałem to podczas naszej ostatniej rozmowy i nie zaprzeczał temu – stwierdził.
Morawiecki przypomniał również, że funkcję wiceprzewodniczącego EKR pełni europoseł PiS Patryk Jaki. – Ma duży wpływ na wydawanie środków jako współprzewodniczący grupy EKR. Proszę mi pokazać jakiś event, który ja w Polsce zorganizowałem ze środków EKR – opisał.
Mateusz Morawiecki został przewodniczącym Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w styczniu 2025 roku. Zastąpił na tym stanowisku premier Włoch Giorgię Meloni, która sama zgłosiła jego kandydaturę. Morawiecki ma z nią doskonałe relacje od kilku lat.
Rozłam w PiS trwa. Dziś decyzja Komitetu Politycznego
Deklaracja Morawieckiego pada kilka dni po rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości. W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że "trzydziestu kilku” parlamentarzystów zrezygnowało z członkostwa w partii po odmowie podpisania oświadczenia o nieprzynależeniu do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną.
Dziś decyzję w tej sprawie ma formalnie zatwierdzić Komitet Polityczny PiS. Mateusz Morawiecki przekazał wcześniej, że jego środowisko skupione wokół stowarzyszenia Rozwój Plus liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów. Oznacza to, że właśnie tylu polityków ma opuścić szeregi Prawa i Sprawiedliwości.
W poniedziałek doszło jednak do pierwszego powrotu. Poseł Grzegorz Lorek zrezygnował z członkostwa w stowarzyszeniu Rozwój Plus i ponownie związał się z PiS. Co ciekawe, oświadczeń partyjnych nie podpisali byli ministrowie rządu PiS, obecnie europosłowie: Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik. Według nieoficjalnych informacji, nie chodziło o chęć przystąpienia do Rozwoju Plus i wyjścia z partii Kaczyńskiego, a o niezadowolenie z faktu, że ktoś żąda od nich deklaracji lojalności.
Fot. Mateusz Morawiecki z posłami stowarzyszenia "Rozwój Plus"/East News
Red.







Komentarze
Pokaż komentarze (35)