9 obserwujących
234 notki
64k odsłony
  582   0

Zapis pewnego dialogu. Co mówią nam rosyjscy publicyści z RIA Novosti i Pravdy?

TIMOFIEJ SIERGIEJEW: To, ukraiński wyborca zagłosował za „pokojem Poroszenki” i „pokojem Zełenskiego”… i przeciętnemu Ukraińcowi odpowiadała polityka totalnego terroru.. Elita banderowska musi zostać zlikwidowana, jej reedukacja jest niemożliwa. Społeczne „bagno”, które aktywnie i biernie wspierało je działaniem i bezczynnością, musi przetrwać trudy wojny i przyswoić sobie te doświadczenie jako lekcję historyczną i zadośćuczynienie za swoją winę. […] Doświadczenia historyczne pokazują, że tragedie i dramaty wojny służą ludziom, którzy zostali skuszeni by wcielić się w rolę wroga Rosji.

PROWADZĄCY: Oprócz trudów i konsekwencji wojny cywilna ludność Ukrainy, zdaniem Twoim, powinna przejść długi okres odnowy oświatowej. Co dokładniej masz na myśli?

TIMOFIEJ SIERGIEJEW: „Dalsza denazyfikacja tej masy ludności polega na reedukacji, która dokona się poprzez ideologiczne represjonowanie postaw nazistowskich oraz ścisłą cenzurę: nie tylko w sferze politycznej, ale koniecznie w sferze kultury i edukacji”.

PROWADZĄCY: Kto mógłby odpowiadać za tak rozumianą kompleksową „rewitalizację” w duchu wielkorosyjskim?

TIMOFIEJ SIERGIEJEW: „Denazyfikacji może dokonać tylko zwycięzca, co oznacza 1) jego całkowitą kontrolę nad procesem denazyfikacji oraz 2) prawo do zapewnienia takiej kontroli. Pod tym względem denazyfikowany kraj nie może być suwerenny. Państwo denazyfikujące – Rosja – nie może przyjąć liberalnego podejścia do denazyfikacji”.

PROWADZĄCY: Nie mamy więc wątpliwości, że mówi tu nam Pan o całkowitym podboju Ukrainy i czymś, co Pana oponenci określą mianem „prania mózgu” i stworzenia „nowej świadomości” w ramach swoistego „państwa-więzienia”. Imperium Rosyjskie było już nazywane w przeszłości „więzieniem narodów”…

LUDMIŁA CZERTKOWA: Przepraszam, że się wtrącę, ale ja w swoim artykule pewne działania na rzecz odzyskania posłuchu naszych władz w ramach prowadzonej operacji na Ukrainie nazwałam „debanderyzacją mózgu”.

PROWADZĄCY: Hm… Ile taki program reedukacji może potrwać. Każdy kto nas teraz czyta ma świadomość, że nie myślą Państwo o kursie rekolekcyjnym…

TIMOFIEJ SIERGIEJEW: Warunki denazyfikacji nie mogą być w żaden sposób krótsze niż jedno pokolenie, które musi się urodzić, dorosnąć i osiągnąć dojrzałość w warunkach denazyfikacji. Nazyfikacja Ukrainy trwała ponad 30 lat, poczynając co najmniej od 1989 roku, kiedy ukraiński nacjonalizm otrzymał legalne i uzasadnione formy politycznego wyrazu i poprowadził ruch „niepodległościowy” w kierunku nazizmu.

LUDMIŁA CZERTKOWA: Zgadzam się! To jest praca na lata, jeśli nie dekady. Zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie dla porównania, że nie wszyscy, ale wielu Ukraińców zrobiono „banderlogami” w ciągu ostatnich 30 lat [2].

LJUBOW STEPUSZOWA: Skoro padło hasło reedukacji proponuje rozpocząć ją od teraz. Dlatego napisałam, że „w Dniu Zwycięstwa konieczne było odbycie parady zwyciężonych. 9 maja 2022 roku w Mariupolu powinna była odbyć się Parada Zwycięstwa Milicji Ludowej Republiki Ługańskiej, a wszystkich schwytanych nazistów należało przeprowadzić ulicami w paradzie pokonanych. Byłby to najsilniejszy cios informacyjny w Banderę”.

PROWADZĄCY: Wiele tu usłyszeliśmy. Swoimi wypowiedziami tworzą Państwo jednolity portret. Zadam jednak jeszcze trzy pytania Siergiejewowi. Zasadniczo zmierza Pan do podważenia całej historii współczesnej ukraińskiej państwowości. Współgra to z wystąpieniem Władimira Putina, który dążenia niepodległościowe państw, które oderwały się od Związku Radzieckiego przypisał „podsycaniu nastrojów nacjonalistycznych”. Odmienia Pan słowo nazizm przez wszystkie przypadki. Przez co wydaje się nam, że nie odróżnia Pan terminu „nazizm” od „nacjonalizmu” czy „ukraińskości”. Czy rzeczywiście Pan je utożsamia? O co chodzi z tym całym nazizmem, który macie jakoby zwalczać na Ukrainie?

WIKTORIA NIKIFOROWA: Wejdę w zdanie Timofiejowowi.. On pewnie za moment to bardziej rozwinie… Ale wystarczy powiedzieć, że „nazizm jest ucieleśnieniem nienawiści do ludzi. Taka nienawiść jest oczywiście zdolna energetyzować, dając złudzenie jakiegoś wyższego znaczenia. Możesz w nim przeżyć całe życie, nawet nie zdając sobie sprawy, że gotujesz się w osobistym kotle własnego piekła”.

TIMOFIEJ SIERGIEJEW: Specyfika współczesnej nazistowskiej Ukrainy polega na amorficzności i ambiwalencji, które umożliwiają odkrycie nazizmu jako pragnienia „niepodległości” i „europejskiej” (zachodniej, proamerykańskiej) drogi „rozwoju”, które w rzeczywistości są degradacją. Twierdzą że na Ukrainie „nie ma nazizmu, tylko prywatne wybryki jednostek”. Nie ma przecież głównej partii nazistowskiej, Führera, pełnoprawnych ustaw rasowych (tylko ich okrojona wersja w postaci represji wobec języka rosyjskiego). W rezultacie nie ma opozycji i oporu wobec reżimu. Jednak to wszystko nie czyni ukraińskiego nazizmu „lekką wersją” niemieckiego nazizmu z pierwszej połowy XX wieku. Wręcz przeciwnie, ponieważ ukraiński nazizm jest wolny od takich „gatunkowych” ram i ograniczeń, swobodnie rozwija się jako fundamentalna podstawa każdego nazizmu – jako rasizm europejski, i w swojej najbardziej rozwiniętej formie, amerykański. Dlatego denazyfikacji nie można przeprowadzić w kompromisie, w oparciu o formułę „ NATO – nie, UE – tak”. Denazyfikacja Ukrainy jest jednocześnie jej dekolonizacją, którą ludność Ukrainy będzie musiała zrozumieć, gdy zacznie uwalniać się od upojenia, pokus i uzależnienia od tzw. europejskiego wyboru.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale