W 1989 r. powstał plan, który zakładał doprowadzenie do tego, aby gen. Wojciech Jaruzelski został zgłoszony do pokojowej nagrody Nobla i ją zdobył. Z taką propozycją wyszedł w kwietniu 1989 r. ppłk Wiesław Górnicki. Gdyby plan wcielono w życie, to pisał inicjator - byłby to "szok o niewyobrażalnych rozmiarach". - To kuriozum - komentuje dla Onetu dr Piotr Gontarczyk. A Paweł Kowal (PJN) zauważa, że dobrze oddaje mentalność osób z otoczenia Jaruzelskiego.
Dzisiaj wspominamy pamięć ofiar stanu wojennego. Ja jednak zawsze pamiętam, że po stanie wojennym był okrągły stół. I nigdy nie zapomni jego ojcom, że udało się zmienić Polskę na lepsze bez rozlewu krwi.
Cytuję
Gen. Jaruzelski ma rację w tym sensie, że naród był zmęczony. Chciał jakiegoś rozstrzygnięcia, zakończenia stanu stagnacji. Polacy pragnęli reform, zmiany systemu, a ze strony władzy nie było żadnej odpowiedzi na ich potrzeby. To było celowe działanie, by ich zniechęcić do oporu, by za bardzo się nie bronili
Lech Wałęsa


Komentarze
Pokaż komentarze