Jarosław Kaczyński od co najmniej dwóch lat korzysta z prywatnej ochrony. PiS wydaje na to fortunę. „Newsweek” dotarł do faktur, z których wynika, że miesiąc pracy ochroniarzy wynajętych przez Prawo i Sprawiedliwość może kosztować nawet ponad 100 tys. zł.
Kaczyńskiego i jego willi na warszawskim Żoliborzu strzeże firma GROM Group zatrudniająca byłych komandosów, oficerów służb specjalnych i funkcjonariuszy BOR. „Newsweek” dysponuje wystawianymi przez nią fakturami, które w czasie zeszłorocznej kampanii wyborczej opłacał komitet PiS. Wynika z nich, że za połowę sierpnia GROM Group dostał od PiS 156 tys. zł, za wrzesień – 138 tys. a za dziewięć dni października – 88 tys. Według dokumentów w czasie kampanii w obstawie pracowało od 17 do 24 osób.
Czytaj też: Tomasz Lis. PiS: Prawi i Sprytni
Cena ochrony zawierała m.in. podnajem budki stojącej na posesji sąsiadującej z willą Kaczyńskiego. W pomieszczeniu kilka lat temu działała wypożyczalnia kaset wideo, dziś urzędują tam ochroniarze. Budka wygląda jak punkt obserwacyjny - zamiast szyb ma wstawione lustra weneckie.


Komentarze
Pokaż komentarze (33)