danielik danielik
412
BLOG

"Antek Talib"- kolejny rozdział wojny polsko-polskiej

danielik danielik Polityka Obserwuj notkę 4

 

Ostatnia okładka Newsweeka, na której został przedstawiony Antoni Macierewicz wywołała burzę zarówno wśród publicystów, polityków, jak również w blogsferze.

Moim zdaniem dziennikarze Newsweeka pozazdrościli „sukcesów” swoim kolegom z należącego do tej samego właściciela dziennika „Fakt”. To właśnie ten dziennik zawsze słynął z prowokacyjnych okładek oraz ostatniej strony, przedstawiającej kobiece wdzięki… Tego jeszcze w Newsweeku na razie nie zobaczymy.

Poza oczywiście liczeniem na wywołanie zainteresowania pismem w zmysł zasady „Nie ważne jak się, mówi ważne, ze się mówi”, umieszczenie tej prowokacyjnej okładki oczywiście ma na celu dalsze nakręcanie wojny polsko – polskiej. Ostatnie wydarzenia ukazują, że coraz wyraźniejszy jest podział Polski na dwa obozy. Trwa wojna o władzę, największa od naprawdę bardzo dawna. Każda ze stron konfliktu ma „przyjazne” strony internetowe, publicystów, dziennikarzy, telewizje, czasopisma. Obydwie strony dąża do ukazania, że nie ma innej możliwości, jak wybór, albo my, albo oni.

Pierwszy obóz, to oczywiście obóz skupiony wokół rządzącej ekipy, skupionej wokół mitu „Zielonej wyspy” i lęku przed Ciemnogrodem reprezentowanym, ich zdaniem przez Kaczyńskiego. Do pierwszego obozu należałoby również zaliczyć zwolenników Palikota, czyli tych, którzy odwrócili się od rządu i stwierdzili ,ze alternatywą może być ten miły pan, odgrywający ciekawe scenki i obiecujący wolność. Drugi obóz to oczywiście środowiska skupione wokół ojca Rydzyka i Jarosława Kaczyńskiego, przekonane o tym, iż katastrofa smoleńska była dziełem zamachu. Oczywistym jest, że redaktor naczelny Newsweeka popiera obecnie rządzący obóz, czego dał wyraz przyznając jakiś czas temu tytuł „Człowieka roku” obecnemu premierowi.

Atak redaktora Lisa spowodował naturalną reakcje obronną, ze strony prawicowych publicystów i stał się kolejnym rozdziałem w tej wojnie. Myślę jednak, że cała ta awantura wyjdzie na dobre obydwu stroną konfliktu. Albo przynajmniej ta potyczka nie zostanie rozstrzygnięta na czyjąkolwiek niekorzyść. W oczach wyborców PO w dalszym ciągu będzie pokutowało przekonanie o pisowskiej sekcie, której za żadne skarby nie można powierzyć rządzenia naszym krajem (Tusk nie jest może idealny, ale jednak przynajmniej żadnej wojny nie wywoła). Natomiast wyborcy PiS po raz kolejny zauważą, że są atakowani i oczerniani w massmediach i utwierdzą się w nienawiści zarówno do polityków PO, jak i posłusznych im dziennikarzy i jeszcze głośniej będą protestować w obronie „swoich mediów”. Czyli moim zdaniem „status quo” został zachowany. Natomiast właściciele Newsweeka powinni być zadowoleni z rosnącego zainteresowania ich czasopismem. Najbardziej niezadowoleni powinni być ci, których ta sprawa nie dotyczy.

W tym kontekście nie dziwią mnie protesty polityka lewicy Włodzimierza Czarzastego, ponieważ jego ugrupowanie w wojnie polsko – polskiej spychane jest na margines. Ponadto ich elektorat powoli dryfuje w kierunku partii Palikota. Ponadto z różnych względów nie za bardzo mogą opowiedzieć się za którąkolwiek ze stron konfliktu, który z każdym miesiącem, wraz z coraz większymi problemami gospodarczymi będzie narastał i kształtował naszą scenę polityczną.

danielik
O mnie danielik

Otwarty na rozmowę i wymianę poglądów z innymi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka