Ciekaw byłem, czy i jak o wypowiedzi Donalda Tuska opowie portal Gazeta.pl. Oczywiście portal ten nie miał oporów, żeby przedstawić ten news na pierwszej stronie. Przecież premier nawołujący do zgody i pokoju to takie miłe i może przysporzyć premierowi popularność. Ponadto pan Tusk nie boi się odpowiadać na krytyczne (tylko z pozoru) głosy.
Portal pana Michnika całe zdarzenie opisał w następujący sposób cytując list podobno anonimowej zwolenniczki PO do premiera:
"Dzień, w którym zażądałeś od legendy polskiej opozycji prof. Stefana Niesiołowskiego przeproszenia znieważającej go i łamiącejprawo PiS -owskiej propagandystki, autorki socrealistycznych produkcyjniaków, może być dniem, w którym twoi wyborcy odwrócą się od ciebie, Donaldzie. Bo twoi wyborcy znoszą już zbyt długo zniewagi, lżenie, prowokacje, oszczerstwa, chamstwo, insynuacje i kłamstwa ludzi, wobec których ty wykazujesz zbyt wiele wyrozumiałości - zacytował premier list, który przedstawił jako list osoby głosującej na PO."
W komentarzach pod artykułem, ktoś przytomnie zauważa, czemu ta anonimowa osoba zwraca się do pana premiera per ty? Doprawdy jest to dziwne.
Szkoda tylko, że nie ma ani słowa o tym, że cytowane słowa te zostały napisane, przez osobę będącą członkiniom partii pana premiera i blogerkę Salonu 24. Ale po co wspominać o takich drobnostkach, przecież lud i tak to kupi. Pan premier po raz kolejny jest przedstawiany, jako ten dobry, w opozycji do tego złego, czyli Jarosława Kaczyńskiego. Widocznie pan premier w dalszym ciągu stosuje te same peerowskie sztuczki, które dały mu dwa zwycięstwa w dwóch kolejnych wyborach parlamentarnych.
Myślę że dzisiejsze przemówienie jest odpowiedzią na deklarację Jarosława Kaczyńskiego, w której nawoływał do pokoju podczas Euro oraz powiedział, że sam po za obchodami miesięcznicy katastrofy smoleńskiej w żadnych demonstracjach udziału nie weźmie. Zastanawiałem sie, jak wybrną z problemu politycy PO i związane z nimi media i politycy dzisiaj dostałem odpowiedź. Jednak szczerze mówiąc po PR-owcach PO spodziewałem sie trochę więcej kreatywności.
Ponadto naprawdę ciekawe jak jeden news można różnie przedstawić. Jak widać GW i zależny od niej portal Gazeta. pl opanował sztukę przedstawiania rzeczywistości w sposób wygodny dla PO do perfekcji. Co najgorsze wiele osób daje się nabrać na te manipulację. Czego wyniki widać podczas kolejnych wyborów.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)