Mam dziwne przeczucie, że 12 czerwca 2012 roku w Warszawie spokojnie nie będzie. Ponadto uważam, że ktoś bardzo chce, żeby Polacy zostali sprowokowani oraz, żeby została wywołana awantura.
Zastanawia mnie popularność filmiku, na którym widać, jak rosyjscy „kibice” biją polskich stewardów. Wczoraj wszyscy, o tym mówili. W eter został rzucony komunikat „Ruskie naszych biją”. Jego promowanie ma chyba na celu prowokację Polaków. W głowach wielu na pewno urodzi się myśl. Ruskie naszych biją?! To my im 12 czerwca pokażemy! Wszak nas w Warszawie będzie trochę więcej, niż ich. Atmosferę podgrzewają również główne portale, które również nie omieszkały poinformować, o tej sytuacji i uczynić z niej jeden z newsów dnia.
Oczywiście po tym zdarzeniu widać, że Rosjanie nie przyjechali do Polski w celach pokojowych oraz po to, żeby kibicować swojej drużynie. Dlatego śmieszne są zapewnienia premiera, o pokojowej manifestacji 12 czerwca oraz nawoływania, żeby uczestniczyć w niej wspólnie z naszymi wschodnimi sąsiadami. W ten nurt wpisał się również artykuł na pewnym portalu, w którym napisano, że powinniśmy pozwolić na przemarsz Rosjan przez Warszawę, ponieważ w ich kraju opozycja protestować nie może. Ponadto przecież jest to rocznica rozpadu Związku Radzieckiego, a więc my również powinniśmy świętować wspólnie z Rosjanami. Tylko należałoby się zastanowić, czy w tej demonstracji na pewno wezmą udział opozycjoniści? Czy może jednak zwolennicy pana Putina? Ponadto, jak Rosjanie, którzy przyjechali do Polski tak cieszą się z upadku ZSRR, to czemu eksponują jego symbole?
Uważam, że powinniśmy się trzymać z dala od tego pochodu. Jednak nawet, gdyby wszyscy Polacy zostali w domach (w co trudno w kontekście ostatnich wydarzeń uwierzyć), to i tak nie można wykluczyć, że Rosjanie zaatakowali by sami siebie. Czego nie robi się dla uzyskania określonej korzyści. Niech za przykład posłużą wydarzenia z 11.11.2011.
Ponadto doprawdy dziwne jest, że trasa pochodu Rosjan ma być ściśle tajna! Przeciętni Polacy nie mają prawa od własnych organów dowiedzieć się, jak przebiegać ma manifestacja obywateli innego kraju!? To już jest skandal i naprawdę daje do myślenia, kto w tym kraju ma większe prawa? Jego obywatele, czy obywatele innych krajów?
Oczywiście jestem niemal pewien, że jeśli coś w Polsce jest tajne, to pewnie bez większych problemów trasę tego „pokojowego pochodu” poznają ci, którym będzie zależało, żeby w tym pochodzie przeszkodzić. Niestety po ostatnich wydarzenia pewnie tacy się znajdą. Ciekawe, jak w przypadku, gdy dojdzie do zamieszek zachowa się policja oraz kto zostanie za nie obwiniony? Moim zdaniem winnych będzie wielu, ale największa odpowiedzialność powinna spaść na tych, którzy na ten pochód zezwolili…


Komentarze
Pokaż komentarze