Mistrzostwa Europy 2012 w piłce nożnej pozostały wspomnieniem, polska piłka przynosi więcej argumentów dla optymistów, aniżeli dla malkontentów. Jednak, może już czas zdjąć zasłonę milczenia. Lewandowski tak, ale cała reszta stanowczo zbyt dużo kosztuje.
Dzięki Euro 2012 zyskaliśmy fantastyczne stadiony, okazało się że są totalnie nierentowne. Żeby w ogóle funkcjonowały potrzebne są spółki skarbu państwa, które dzięki wykupowaniu nazwa (PGE arena, Stadion Energa Gdańsk), oraz dzięki innym formom sponsoringu utrzymują owe obiekty.
Polscy piłkarze stanowczo za dużo zarabiają. Wobec skali ich talentu, wobec braku sukcesów – niemal 20 lat bez polskiego klubu w Lidze Mistrzów - 50 tysięcy miesięcznie to jest raj dla amatorów. Oczywiście nic mi do tego ile ktoś wynegocjował w kontrakcie. Ale przecież ja widzę reklamy Tauron na bandach, wiem że niejednokrotnie urzędy miejskie dokładają bezpośrednio z budżetu. Coś tu jest nie tak. W imię, jakich wyższych idei utrzymujemy to sci-fi. Dla kibiców, którzy wcale tłumnie nie przychodzą na stadiony, tylko wręcz odwrotnie. Przypomnę Lotto Lubelskie Cup, kiedy Arena Lublin świeciła pustakami, a TVP robiła z tego transmisję w bardzo dobrym czasie antenowym. Przypomnę 100 tysięczną widownię Canal+ na meczach Ekstraklasy.
Minister Mateusz Morawiecki sugerował wycofanie publicznych pieniędzy z rynku prasy. Gazety nawet jeśli mają niską sprzedaż, to target jaki je czyta jest dla Polski bardzo ważny. Wycofajmy pieniądze podatnika ze sportu. Sportowcy mają ręce i nogi, czas najwyższy żeby o siebie zadbali sami. Stadiony skoro niemal puste to nie muszą imponować rozmachem. Budowanie kolejnych – nadal taki trend panuje, uważam za skandal.
Wolny rynek w sporcie oczyści to środowisko z pasożytów. A może w przyszłości, doczekamy się dzięki temu sukcesów. Proponują zacząć od piłki nożnej, tam jest wyjątkowa skala marnotrawstwa.




Komentarze
Pokaż komentarze