Anglicy narzekają na mundialowe piłki „Jabulani”. Fabio Capello powiedział nawet, że gorszych w życiu nie widział.
W Anglii króluje dziś teoria spisku. Oto bowiem niemiecki Adidas zrobił piłki zaprzeczające prawom fizyki i na długo ukrył je przed światem. Jedynie piłkarze z Germanii mogli zapewne trenować sobie nimi do woli, dlatego teraz im wychodzi.
Pójdźmy o krok dalej. Jakim jeszcze drużynom ta teutońska piłka nie przeszkadzała w grze? Szwajcarii? Cóż wiadomo, kuzyni, parę sztuk na pewno im pokątnie odpalono. Krajom południowoamerykańskim: Argentynie, Urugwajowi i Paragwajowi? Tu sprawa może być dużo poważniejsza. Kto czytał np. Akta OdeSSy, ten wie z kim się te kraje kumały. Rodzi się podejrzenie, że wiadome ośrodki spłacały je, za dawną pomoc, tymi tajnymi piłkami.
Z całą pewnością możemy powiedzieć jedynie, że „Jabulani” faktycznie są nieco dziwne. Nigdy nie wiadomo gdzie taka poleci, gdy się ją kopnie – żalił się jeden z angielskich piłkarzy. Może więc jednak szkoda, że nasi nie grają na Mundialu. Byliby faworyzowani, oni od lat kopią piłkę w taki sposób.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)