Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski
2166
BLOG

Wałęsa kontra Borusewicz

Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski Polityka Obserwuj notkę 52

 

 

Lech Wałęsa obraził się na marszałka Borusewicza. Niby nic nowego, bo Wałęsa obraża się często i z dużą wprawą. Jedyna rzecz która trochę może dziwić, to fakt, że kamieniem obrazy jest wywiad, udzielony nie przez Bogdana Borusewicza lecz przez Henrykę Krzywonos. Wałęsę zdenerwowała wygłoszona tam sugestia, że to Borusewicz był faktycznym liderem sierpniowego strajku.  Efektem jest kilka nieprzychylnych Borusewiczowi  zadań na blogu Wałęsy. Pan marszałek może się z nich między innymi dowiedzieć, że nie był tolerowany przez stoczniowców, nie zna się na strajkach i gdyby miał wówczas władzę w stoczni strajk zakończyłby się klęską. Zdania te zechciał wypowiedzieć  b. prezydent w wyjątkowo nieprzyjemnej formie a zakończył niesprecyzowaną groźbą odsłonięcia jakichś nieznanych, i zapewne niemiłych Borusewiczowi,  faktów.

Do tej pory nie stanowiło dla nikogo tajemnicy, że Bogdan Borusewicz, a wcześniej Krzysztof Wyszkowski byli szefami Lecha Wałęsy w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża, a  nie odwrotnie.  Rola WZZ-tów na strajku też jest znana. Krzysztof Wyszkowski jest obecnie dla Lecha Wałęsy wrogiem numer jeden, gdyż podaje z pamięci rzeczy podobne do tego, co historycy ustalili z dokumentów. Wcześniej wrogami stali się Andrzej Gwiazda, św. p. Anna Walentynowicz i Andrzej Bauc.  Bogdan Borusewicz i Henryka Krzywonos to już chyba ostatnie względnie życzliwe Wałęsie powszechnie znane osoby z tamtych środowisk. B. Borusewicz jak dotąd nie daje się wciągnąć w spory o Lecha Wałęsę, choć bez wątpienia prawdę zna. Nie jestem zatem pewien, czy groźby Wałęsy mogą być dla marszałka Senatu czymś więcej niż przykrą lekturą.  Gdyby to natomiast Borusewicz zdecydował się powspominać, mogło by być znacznie ciekawiej.

Świat z naszego noblisty nie ma obecnie wielkiego pożytku. Jimmy Carter czy Nelson Mandela, jeżdżą po nim, na ile im starcza sił, próbując gasić konflikty. Tymczasem wygląda na to, że główne pole aktywności Lecha Wałęsy to osobista polityka historyczna, walka z Krzysztofem Wyszkowskim i śledzenie wypowiedzi na temat jego własnego pępka .

Do rangi racji stanu podnoszona jest obrona Lech Wałęsy przed oskarżeniami o agenturalność. Tymczasem, po doświadczeniach z jego prezydenturą, ma to już znaczenie symboliczne. Jako prezydent otoczył się ludźmi  b. komunistycznych służb, przeklął  ppłk. Adama Hodysza jako zdrajcę, uważał, że nie ma pośpiechu z wyprowadzką wojsk sowieckich, a później, że w ich b. bazach powinny pozostać rosyjskie spółki handlowe, itp.,  itd.  W tej sytuacji spory na temat bazgrołów na ubeckich papierach obchodzić mogą już chyba tylko hobbystów.

Polecam się: Dariusz Kozłowski. Cała Nadzieja w korupcji. Felietony i rysunki. Łomianki, Wydawnictwo LTW, 2013, s. 208. Zamówienia: http://www.ltw.com.pl, tel. +48 22 751 25 18 Drodzy komentatorzy, na tej stronie zwalczam przejawy braku szacunku dla bliźniego. Szacunek jest ważny skoro nie umiemy kochać. Myślenie grupowe i partyjnictwo - niemile widziane. Zapraszam wszystkich z ambicjami do suwerenności. Arnold i Polinezja Etiopskie drogi: Odcinek 1 Odcinek 2 Odcinek 3 Odcinek 4 Odcinek 5 Odcinek 6 Odcinek 7 Odcinek 8 Odcinek 9 Odcinek 10 Odcinek 11 Odcinek 12 Odcinek 13 Odcinek 14 Odcinek 15 Odcinek 16 Odcinek 17 Odcinek 18 Odcinek 19 Filipiny: Ania i Józef, czyli seks w małe wiosce Grobowce z pełnym wyposażeniem Synkretyczny taksówkarz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (52)

Inne tematy w dziale Polityka