Witam
Do Pana Waldemara.
W tym co Pan pisze jest sporo racji i nie chodzi tu o teorie spiskowa tylko o czas i temperature.
Mowi Pan ze czastki przy "granicach zera bezwglednego" maja sporo energi i porownal Pan je do "plemnikow";) Oczywiscie , uzyl Pan sformulowan szybkie i wolne. Jezeli zastanowimy sie nad tym to mozemy powiedziec ze np "reakcje" zachodza wolniej w niskich temperaturach, lub szybciej w wyzszych.Pytanie czy te reakcje roznia sie miedzy soba, czy tez sa takie same tylko zachodza wolniej ,lub szybciej?
Jezeli reakcje sa takie same to zmienia sie podstawa czasu w jakich zostaly "przeprowadzone", czyli sa takie same , a zmienna tutaj jest czas.Reasumujac obnizajac, lub podwyzszajac temperature mozemy zmieniac podstawe czasu.Analizuje narazie wzory i jak bede gotow przedstawie je na blogu.
W niedziele rozmawialem o tym ze swoim znajomym i zapytal sie mnie o pewien paradoks z ojcem i synem .Ojciec polecial w rakiecie z szybkoscia podswietlna, a syn zostal na Ziemi, po powrocie co sie moze okazac - ze "biologicznie" syn jest starszy od ojca, ale ten paradoks jest takze przy hibernacji, jezeli ojca bysmy zamrozili to po przebudzeniu moglby byc "mlodszy" od syna.
Wracajac do porownania jakie Pan zastosowal:
m*v^2/2=3kT/2
Z wyprowadzen mozemy otrzymac czas ktory ma wzor
t=sqrt m*s^2/3kT
Z ktorego wynika ,ze zwiekszajac temperature, zmniejszamy czas, czyli nasza podstawe czasu, bo reakcje zachodza tak samo.Czyli tlumaczac paradoks blizniat to:
Jezeli brat leci i proces starzenia sie spowalnia to mozemy na Ziemi zamrozic drugiego , wtedy przy spotkaniu beda "biologicznie" w tym samym wieku.
Jak Pan widzi analizuje Pana postulaty i staram sie wyciagnac "sluszne" wnioski.
Z wyrazami szacunku
Dariusz Dudało


Komentarze
Pokaż komentarze (69)