Blog
Magia obłoków (Magellana)
unukalhai
unukalhai unuk.al.hayah@gmail.com
48 obserwujących 132 notki 194157 odsłon
unukalhai, 11 listopada 2013 r.

Memoriał o Polsce

762 12 0 A A A

                 Z pewnym zadziwieniem  obserwuję coroczne obchody  organizowane przez władze z okazji kolejnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku.

 

         W   tegorocznch obchodach takze nie znajduje się adekwatne miejsce dla uczczenia  postaci Ignacego Paderewskiego, którego zasługi  dla odzyskania niepodległości były  równie ważne, jak  w przypadku Józefa Piłsudskiego czy Romana Dmowskiego. A przecież Ignacy Paderewski był  tym premierem, który w imieniu Polski złożył podpis pod Traktatem Wersalskim  (28 czerwca 1919 r.), kończącym wojnę pomiędzy Koalicją aliancką a Niemcami.

Abstrahując od sporego przeceniania znaczenia politycznego przez J.Piłsudskiego, ale i samego I. Paderewskiego,  realnych możliwości wpływania przez  tego ostatniego na stanowisko prezydenta USA Thomasa W. Wilsona, będącego pod wpływem masonów, fabianistów, iluminatów, synarchów i klubowiczów z Round Table Club, czy tez premiera Wielkiej Brytanii, zjadliwie antypolskiego Lloyda George’a, na kwestie polityczne, to przecież bez  obecności  i  aktywnego lobbingu w sprawach polskich przez I. Paderewskiego i R. Dmowskiego, i tak niekorzystne w ostatecznym rezultacie zapisy traktatowe w kwestii granic polskich i Gdańska,  najprawdopodobniej byłyby jeszcze znacznie mniej korzystne.

                Jestem przekonany, iż powodem powyższego „niedowidzenia’ zasług I. Paderewskiego  jest dominująca klisza z czasów PRL-u , polegająca na deprecjonowaniu  lub zamilczaniu państwowo- twórczego udziału działaczy ruchu narodowego („endeckich”) dla odzyskania i zachowania niepodległości.  Kalka taka, która  została wdrukowana kilku powojennym pokoleniom wyedukowanym na  programach oświatowych rytu  „internacjonalistycznego”,   jawi się jako główny powód pomijania znaczenia działalności I. Paderewskiego. A zatem, przynajmniej na tym blogu, przypomnę jak bardzo rozległe miał on plany związane z odbudową niepodległej Polski.

                  Przypomnieniem tym będzie treść memoriału  przygotowanego przez Ignacego Jana Paderewskiego dla prezydenta Stanów Zjednoczonych Thomasa Woodrowa Wilsona z datą 11 stycznia 1917 roku.

Najważniejsze fragmenty   Memoriału  przytaczam za publikacją wydaną przez Editions Dembinski, Paris 1992 , zatytułowaną „Myśli o Polsce i Polonii”, a  będącą wyborem dokumentów politycznych autorstwa Ignacego Jana Paderewskiego,  w opracowaniu Mariana Marka Drozdowskiego  oraz Andrzeja Pibera.

11 styczeń 1917,  Nowy Jork,  Memoriał o Polsce i konieczności odbudowy jej niepodległości.

                Nie biorąc pod uwagę faktu, że w obecnej wojnie ponad dwa miliony żołnierzy mówiących po polsku zostało zmuszonych do walki bratobójczej, mocarstwa wojujące, zarówno centralne jak i sojusznicze, upierają się  przy nazywaniu Polski małym narodem. Byłoby to obraza, jeśli nie byłoby nonsensem.

                Dawne królestwo Bolesława Wielkiego (999-1025) obejmowało Morawy, Słowację, Pomorze na obu brzegach Odry, cały Śląsk, połowę Saksonii sięgając prawie do Berlina – rozciągało się od Morza Bałtyckiego do Dunaju.

                Terytorium Polski, przed jej pierwszym rozbiorem w roku 1772, obejmowało 763 940 kilometrów kwadratowych, to jest prawie 300 000 mil kwadratowych. Już uprzednio, po 86 latach od uratowania jej przez polskiego króla Jana Sobieskiego od tureckiej agresji, Austria zagarnęła i okupowała w roku 1769 część polskiego władztwa, to jest hrabstwa Spisz i Orawa i dodała je do korony węgierskiej. Stało się to w roku 1769. Terytorium wyżej wymienione nie obejmuje wszystkich prowincji etnograficznie polskich, bowiem Księstwo Cieszyńskie na Śląsku austriackim, regencja opolska na Śląsku pruskim, tak jak okręgi Lębork i Bytów na Pomorzu i rejon Jezior Mazurskich, pomimo bezwzględnej germanizacji, wciąż utrzymały polski charakter.

                Wrogowie Polski są obecnie zgodni, że jest ponad 20 milionów Polaków, są to liczby podawane przez wrogów. W rzeczywistości jest w Europie ponad 23 miliony osób czystej bez domieszki rasy polskiej, 35 milionów mówi po polsku, a jeszcze 15 milionów doskonale rozumie po polsku. Gdyby Polska była zupełnie wolna, jej dawne granice przywrócone, mielibyśmy naród o 54 milionach ludzi, tak jednolity jak Francja, a o wiele bardziej niż Cesarstwo Austriackie, w którym 11 milionów Niemców rządzi konglomeratem 52 milionów ludzi, głównie pochodzenia słowiańskiego.

                Sam Michelet, który znał historię Polski równie dobrze jak Francji, powiedział:
„Wbrew temu, co mówiono, Polska zawsze była jednolitym, rodzimym państwem, zbudowanym na podstawie najbardziej prawnie uzasadnionej, właśnie tak jak Francja. Zarówno tu jak i tam, jak zresztą w każdym, dobrze ułożonym organizmie, harmonijna dwoistość stanowi środek do jedności. Między jej dwiema połowami, Polską i Litwą, istnieją inne więzi, niż między południową a północną Francją, jeśli ktoś nie dostrzega nadzwyczajnego braku podobieństwa między Prowansalczykiem a Flandryjczykiem. Na odwrót, mocarstwa, które podzieliły miedzy sobą Polskę są tworami  całkowicie różnorodnymi, zupełnie sztucznymi; Prusy to mozaika, Austria – karykatura, a Rosja – dziwoląg.”

Opublikowano: 11.11.2013 21:07.
Autor: unukalhai
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Na ogół bawię się z losem w chowanego

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • wittek 17, ty nieszczęśliwa ofiaro reform edukacyjnych, napisz skąd wiesz , że to są...
  • Ulryk Niemcy za każdego obywatela Polski, który zginął w II wojnie, podeślą nam jednego...
  • londoncity (18.08., 12:17) no i od Ukraińców (za Chmielnickiego), nie wspominając o...

Tematy w dziale Kultura