Blog
Magia obłoków (Magellana)
unukalhai
unukalhai unuk.al.hayah@gmail.com
48 obserwujących 132 notki 194157 odsłon
unukalhai, 29 kwietnia 2015 r.

Galileusz na stosie

1694 26 0 A A A

Oto zapowiadany drugi tekst, którym  kompletuję w jednym miejscu moje publikacje edytowane na s24.  Tekst obecny ukazał się pierwotnie  w POLIS MPC w kwietniu 2009 r.  pod tytułem „Powiedzmy, Galileusz”. W obecnej wersji został nieznacznie poprawiony, w głównej mierze pod względem stylistycznym. W tekście wykorzystałem dane zawarte w publikacjach dotyczących   przedmiotowej tematyki, a których  główne pozycje wymienione są w  przypisie nr[1].

Eppur si muove! [2]

 A jednak się kręci!

Przede wszystkim kręci się wciąż w głowach kolejnych pokoleń, którym aplikowana jest w systemach oświatowych tzw. Zachodu zawartość treści edukacyjnych. Zapewne podobnie jest również w Polsce. Mity i przekłamania narosłe wokół postaci Galileusza były powodem, że spośród ankietowanych (jeszcze w latach kończących XX stulecie) studentów nauk ścisłych w krajach Wspólnoty Europejskiej, ok. 30 procent wyrażało przekonanie,iż bohater naszej opowieści został spalony na stosie, a prawie sto procent (97%) z nich było przekonanych, iż przed śmiercią został on poddany torturom. Zaś w tych rzadkich przypadkach, kiedy ankietowani wiedzieli cokolwiek ponadto, przytaczali właśnie ww. sentencję jako niepodlegające dyskusji historyczne zdarzenie, czyli byli pewni, iż słowa te zostały wypowiedziane przez uczonego z Pizy wobec funkcjonariuszy Inkwizycji tuż przed jego męczeńską śmiercią.

Fałszywy z gruntu obraz tzw. „procesu Galileusza” był i jest konsekwentnie powielany w tak wielu publikacjach[3], że wszedł już od dawna na dobre do obiegu powszechnych wyobrażeń i funkcjo-nuje w popkulturze jako jeden z czołowych argumentów, mających symbolizować opozycję nauki i wiary. Tło dla niego stanowi kolejny mit, który można określić jako „mroki średniowiecza”, mit postrzegania wymienionej epoki w dziejach cywilizacji europejskiej w konwencji wolteriańskiej, a zatem jako tej epoki, w której wyłącznie płonęły stosy, zaś na tych stosach palono heretyków jak też osoby posądzane o konszachty z diabłem, oraz spopielano na nich zakazane księgi. Dopełnieniem tego obrazu były panoszące się zabobony, raz po raz wybuchające zarazy, wojny i wszelkie nieszczęścia. A wszystko to działo się z winy Kościoła katolickiego, który stanowił ponoć od zawsze bastion obskurantyzmu i walki z nauką. Nieliczni, którzy przekartkowali bądź nawet przeczytali dzieło Johana Huizingi pt.: „Jesień Średniowiecza”, mają być może nieco bardziej zróżnicowany pogląd na realia owej epoki. Ale, jako się rzekło, są oni nieliczni. I na co antykościelni ignoranci nie zwracają uwagi, proces Galileusza odbył się w czasach już w pełni nowożytnych, kiedy już ostatnie dni Średniowiecza należały do epoki o ponad sto lat wcześniejszej.

Nie będę opisywał dokładnie życiorysu Galileusza, ale skoncentruję się na kluczowych wydarzeniach z tych lat, gdy jego publikacje zaczęły wywoływać głośny rezonans i w efekcie spowodowały interwencję ówczesnych instytucji kościelnych. Przyjmijmy, że jest to okres początkowych lat XVII wieku, gdy Galileusz ukończył już 40 lat i zaczynał dawać dowody swojego rozwoju naukowego. W Europie funkcjonowało wówczas 108 uniwersytetów, ponadto kilka uniwersytetów działało już na kontynencie amerykańskim (w obu Amerykach) w posiadłościach hiszpańskich i portugalskich. Zatem tego rodzaju naukowe placówki istniały w tym czasie wyłącznie w świecie chrześcijańskim. (To jest, rzecz jasna, element owego tła, który możemy odnieść do opinii dotyczącej obskurantyzmu Kościoła katolickiego oraz konfliktu religii i nauki). W roku 1601 Galileusz już ósmy rok był profesorem na uniwersytecie w Padwie, w jednej z najbardziej renomowanych uczelni europejskich, gdzie przepracował łącznie 18 lat. Wykładał tam studentom, między innymi, zasady systemu ptolemejskiego.

Przy tej okazji wyjaśnimy jeden z mitów związanych z postacią Galileusza, a dotyczący wynalezienia przez niego lunety. Zastosowanie soczewek używanych do okularów sięga XIII wieku, zaś pierwsze pisemne świadectwa o wykorzystaniu soczewek do lunety wiążą się z konstrukcjami holenderskiego szlifierza szkła z wyspy Walcheren, Jäna Lippershey’a, który w 1608 roku zademonstrował władzom swój wynalazek. W sporządzonej przez niego notatce znalazł się fragment mówiący o tym, iż poza pożytecznymi obserwacjami odległych obiektów na morzu i lądzie,  można też oglądać gwiazdy, które normalnie nie są widoczne, gdyż zbyt słabo świecą. Wynalazek ten ze względu na swoje walory użytkowe, zwłaszcza do zastosowań giełdowych jak również militarnych, znalazł się rychło w sprzedaży i był możliwy do nabycia w Paryżu już kilka miesięcy po pokazie. Tubę z soczewkami pokazano również na wystawie w położonej w pobliżu Padwy Wenecji, o czym donieśli Galileuszowi jego znajomi. W 1609 roku Galileusz zdołał zbudować lunetę wg wzoru, o którym zasięgnął informacji i który nieco poprawił wg własnego pomysłu. Natychmiast zademonstrował swój przyrząd przedstawicielom senatu Wenecji. Widok obserwowanych na morzu przez obiektyw lunety odległych statków, które gołym okiem mogły być dostrzeżone nawet dwie godziny później, wzbudził sensację i podziw władz tej morskiej republiki, a Galileusz, w zamian za scedowanie wyłączności wytwarzania lunet na rzecz weneckich dożów, otrzymał znaczną podwyżkę uposażenia oraz stały kontrakt na uniwersytecie w Padwie[4]. Kolejne lunety sam już konstruował[5] dla własnych celów, czyli głownie obserwacji astronomicznych, ale też sporą ich część rozdał ważnym i możnym ówcześnie postaciom, które zazwyczaj traktowały darowany przyrząd jedynie jako ciekawostkę, niemniej bardzo to ułatwiało Galileuszowi promocję własnej osoby.

Opublikowano: 29.04.2015 05:48.
Autor: unukalhai
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Na ogół bawię się z losem w chowanego

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • wittek 17, ty nieszczęśliwa ofiaro reform edukacyjnych, napisz skąd wiesz , że to są...
  • Ulryk Niemcy za każdego obywatela Polski, który zginął w II wojnie, podeślą nam jednego...
  • londoncity (18.08., 12:17) no i od Ukraińców (za Chmielnickiego), nie wspominając o...

Tematy w dziale Kultura